Zanim jeszcze zaczęły się notowania na kasowym, kurs zmienił kierunek, a spadek indeksu w pierwszych minutach był dodatkowym pretekstem dla przeceny na rynku terminowym. Po kilkudziesięciu minutach kurs wrócił do poprzedniego zamknięcia, a jego naruszenie było ważnym momentem. Był to element, który zmotywował stronę popytową, a efektem było mocne odbicie. Po uporaniu się z poprzednim szczytem byki przystąpiły to testu oporu na 3430 pkt. Został on przebity, jednak zaraz potem wzrost został zatrzymany, a kurs zaczął osuwać się w dół. Trwało to ponad dwie godziny, ale na początku drugiej połowy sesji nastroje znów zaczęły się poprawiać i podobnie jak indeks, kontrakty zaczęły znów piąć się w górę. Przy powyższym oporze znów doszło do spadku, ale tym razie była to tylko krótka korekta i przy kolejnym ataku bariera została sforsowana. Podaż pojawiła się ponownie w okolicach 3444 pkt. i po dwóch skutecznych próbach obrony zaczęła mocniej atakować. Końcówka stała w efekcie pod znakiem wyraźnej przeceny, która zniwelowała większość wcześniejszych wzrostów.
Nowe szczyty zarówno na zamknięciu jak i intraday są lekko pozytywnymi elementami, co jednak nie znaczy że nie ma powodów do pewnej ostrożności. Jednym z nich jest chociażby powstała na wykresie świeca. Ma ona kształt podobny do negatywnej formacji spadającej gwiazdy, a długi górny cień wskazuje na zwiększoną aktywność podaży w strefie 3430-3450 pkt. Korpus jest wprawdzie biały, co nieco obniża wymowę formacji i przemawia za tym by została ona potwierdzona, ale nie zmienia to faktu, iż ryzyko odreagowania ostatnich wzrostów ciągle istnieje. Za taką możliwością przemawia również wykupienie rynku i zachowanie szybkich oscylatorów, które zaczęły słabnąć i kierują się do poziomów wykupienia. Z drugiej jednak strony można oczekiwać, iż ewentualny spadek będzie jedynie techniczną i niezbyt głęboką korektą, a na taki z kolei scenariusz wskazuje układ MACD, TRIX i ROC. Wszystkie one znajdują się w trendach zwyżkowych, chociaż np. na ROC aktualna pozostała uformowana w środę negatywna dywergencja. Pierwszym ważniejszym wsparciem jest połowa wtorkowego korpusu na 3380 pkt., a kolejnym okolice 3342 pkt. Najistotniejszą barierą w najbliższym czasie powinna być jednak strefa 3298-3302 pkt. i dopiero jej wyraźniejsze przebicie może krótkookresowej poprawie.