Większym ruchom nie sprzyjał również kalendarz danych makroekonomicznych. Pierwsze dane z rynku krajowego poznamy bowiem dopiero w środę, a będzie to październikowy bilans płatniczy. Dzisiaj inwestorzy skupiać się będą na wieczornym komunikacie po posiedzeniu FOMC i należałoby zakładać, że to wyczekiwaniu na ten komunikat podporządkowane będzie dzisiejsze zachowanie dolara, a więc i pośrednio złotego. Z technicznego punktu widzenia wczorajsza sesja na krajowym rynku niczego nie zmieniła.
USD/PLN
Początek tygodnia przyniósł dalsze umocnienie dolara. Sesja wbrew pozorom nie należała jednak do specjalnie interesujących, bowiem w zasadzie skończyło się jedynie na wyższym otwarciu i dalsza część dnia przebiegała już pod znakiem oscylacji w bardzo wąskim zakresie (ok. 1 grosza). Obecnie rolę krótkoterminowego oporu zdaje się spełniać poziom ok. 2,90, gdzie można wyznaczyć początek niedawnej luki bessy. Można zakładać, że jej udane zamknięcie miałoby szansę przełożyć się na dalsze pogłębienie korekty (osłabienie złotego).
EUR/PLN
O ile dolar w miarę dobrze sobie radził względem krajowej waluty, o tyle nieco inaczej wyglądało to już w przypadku waluty europejskiej, która na wartości nieznacznie traciła. Tutaj jednak nadal w przypadku sytuacji technicznej nie można mówić o większym przełomie, bowiem cały czas aktualna jest tutaj kilkutygodniowa konsolidacji. W ramach wsparcia warto zwrócić uwagę na okolice 3,80, gdzie znajduje się miesięczna linia trendu wzrostowego. Jej ewentualne przełamanie mogłoby być sygnałem do zakończenia korekty / konsolidacji, a tym samym do wyznaczenia kolejnej, dynamicznej fali spadkowej (wzrostu wartości złotego). Jeśli chodzi o opory, to tutaj sytuacja nie uległa zasadniczym zmianom i nadal podażową rolę pełni zakres 3,84 - 3,85.