Reklama

TMS: Komentarz poranny

Inwestorzy czekają na FED Rynek krajowy: Dzisiaj rano złoty otworzył się nieco mocniejszy w relacji do poniedziałkowego zamknięcia - kurs USD/PLN spadł w okolice 2,8840 zł, a EUR/PLN 3,8150 zł. To z jednej strony wynik nocnych wzrostów EUR/USD (do 1,3260), a z drugiej utrzymującego się dobrego sentymentu w naszym regionie i uspokojenia na polskiej scenie politycznej.

Publikacja: 12.12.2006 08:45

Wczoraj do rekordowego poziomu wobec euro umocniła się słowacka korona, po tym jak dane o wzroście listopadowej inflacji zwiększyły szanse na kolejną podwyżkę stóp przez tamtejszy bank centralny. Podobne spekulacje umacniały także czeską koronę. Z kolei węgierski forint powrócił poniżej poziomu 256 za euro, pomimo pojawiających się problemów z ograniczeniem przyszłorocznego deficytu (przeszacowanie dochodów z prywatyzacji).

Tymczasem złoty nieco stracił korelację z rynkiem eurodolara, co tylko pokazało, że tak naprawdę nie była ona zbyt wielka. Niemniej jednak inwestorzy będą zwracać uwagę na komunikat po dzisiejszym posiedzeniu FED, gdzie najpewniej ponownie zaakcentowany zostanie problem utrzymującej się na zbyt wysokich poziomach inflacji. W tym kontekście dosyć istotne będą też piątkowe publikacje dotyczące wartości wskaźnika CPI za listopad.

Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych - dopiero jutro poznamy dane o październikowym bilansie handlowym i C/A, w czwartek dane o inflacji CPI w listopadzie, a w piątek o średniej płacy za ten sam okres. Nie wydaje się, aby różniły się one radykalnie od prognoz, co tym samym nie powinno zaszkodzić w powolnym "dryfie" złotego ku dalszemu umocnieniu, aż do końca roku. Klimat powinny poprawić także informacje z polityki, gdzie sytuacja zaczęła się uspokajać - premier Jarosław Kaczyński powiedział dzisiaj rano, że nie widzi zagrożenia dla trwałości obecnej koalicji, a w kwestii skandalu wokół polityków Samoobrony stwierdził, iż należy zdać się na śledztwo w tej sprawie.

Dzisiaj można spodziewać się spokojnego handlu na złotym - inwestorzy będą wstrzymywać się z podejmowaniem decyzji do wieczornego komunikatu amerykańskiego FED. Notowania EUR/PLN mogą pozostawać w paśmie 3,81-3,83 zł, a USD/PLN 2,87-2,90 zł. Dobry klimat powinien powrócić także na rynek długu, zwłaszcza, jeżeli uwzględnimy "gołębie" wypowiedzi niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Poniedziałkowa sesja na rynku dolara przyniosła korektę jego gwałtownego umocnienia obserwowanego od piątkowego popołudnia do poniedziałkowego ranka. W godzinach wieczornych notowania EUR/USD powróciły w okolice 1,3260-65 do czego w dużej mierze przyczyniła się wypowiedź byłego szefa FED, Alana Greenspana. Przyznał on, że inwestorzy powinni się nastawić na kilka lat słabego dolara, gdyż proces dywersyfikacji rezerw walutowych przez banki centralne będzie kontynuowany. Dodał jednak, że wsparciem dla "zielonego" mogą być poprawiające się dane na temat bilansu C/A. Wcześniej pozytywnie na temat stanu gospodarki i perspektyw rynku nieruchomości w USA wypowiadał się Sekretarz Skarbu, Henry Paulson, którego zdaniem po gwałtownym ochłodzeniu obserwowanym na przestrzeni ostatnich kwartałów sytuacja powinna zacząć się poprawiać.

Dzisiaj kluczowe dla rynku będą dwie kwestie - październikowy deficyt handlowy z USA o godz. 14:30, który może być niższy niż we wrześniu (spaść do 63 mld USD) i wieczorny komunikat FED po decyzji o pozostawieniu stóp procentowych na poziomie 5,25 proc. Mimo, że trudno się spodziewać, aby pojawiło się w nim coś bardziej odkrywczego poza sformułowaniami, iż utrzymująca się na wysokich poziomach inflacja wciąż stanowi problem i powinna być monitorowana, a kolejne decyzje będą zależeć od napływających danych z gospodarki, to warto pamiętać o tym, że może to doprowadzić do zmniejszenia nieco nadmiernych oczekiwań rynku, co do obniżki stóp procentowych w ciągu najbliższych 6-miesięcy. Tym samym dzisiejsze informacje mogą pozytywnie wpłynąć na notowania dolara.

Z kolei europejskiej walucie mogą zaszkodzić publikacja grudniowego wskaźnika ZEW z Niemiec o godz. 11:00, jeżeli okazałoby się, że będą one niższe od oczekiwanych "minus" 25 pkt. i "minus" 28,5 pkt. w listopadzie. Wprawdzie wczoraj pojawiły się głosy z Europejskiego Banku Centralnego, że stopy procentowe są nadal niskie, ale dodano, że kolejne decyzje ws. stóp procentowych będą podejmowane w oparciu o napływające dane ekonomiczne.

Dzisiaj spodziewalibyśmy się spadku notowań EUR/USD nawet poniżej figury 1,32. Tym samym okolice 1,3250-60 warto będzie wykorzystywać do sprzedaży. W perspektywie do końca tygodnia nie wykluczalibyśmy testowania i nieznacznego naruszenia wczorajszego minimum na 1,3130. Zanegowaniem powyższej koncepcji będzie wzrost notowań powyżej 1,3285-1,3300. O godz. 9:37 za jedno euro płacono 1,3237 dolara.

Sporządził:

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama