Słabszą kondycję złotego można po części wiązać również z sytuacją na emerging markets, które ucierpiały za sprawą załamania na rynku finansowym w Tajlandii, gdzie na skutek wprowadzenia drastycznych regulacji dotyczących zasad inwestowania ze strony zagranicznego kapitału, ten zaczął się stamtąd wyraźnie wycofywać (indeks giełdowy tracił w godzinach porannych naszego czasu chwilami nawet ponad 18%!). Można więc było zakładać, że między innymi w związku z tym inwestorzy generalnie nie będą przychylnym okiem spoglądali w stronę emerging markets. Złoty otrzymał również wczoraj negatywny impuls ze strony publikacji danych makroekonomicznych. Produkcja przemysłowa wzrosła mniej niż szacowano (11,7% vs 14,6%), a do tego mieliśmy również do czynienia z niższym odczytem inflacji liczonej w cenach produkcyjnych (PPI), która wyniosła w listopadzie 2,6% przy spodziewanych 3,1%. Taka sytuacja powoduje więc, że maleje tym samym ryzyko wzrostu stóp procentowych, co niejako ułatwia oszacowanie prawdopodobieństwa decyzji, jaka zostanie ogłoszona na dzisiejszym posiedzeniu. Rynek bowiem spodziewa się, że cena pieniądza w Polsce zostanie utrzymana na poziomie 4%.
USD/PLN
Wczorajszy dzień nie zdołał wykrystalizować krótkoterminowej sytuacji na dolarze względem złotego. Doszło tu bowiem do odbicia z poziomu 2,91, czyli rejonu górnego ograniczenia wzrostowego kanału, co niejako zwiększałoby prawdopodobieństwo utworzenia formacji pro-spadkowej flagi. Z drugiej jednak strony końcówka dnia przebiegała pod znakiem ponownego ataku na okolice strefy 2,9050 - 2,91. Można więc powiedzieć, że nie wszystko zostało tu jeszcze stracone i strona popytowa cały czas ma okazję wydostać się powyżej poziomu 2,91, generując tym samym krótkoterminowe sygnały kupna. W ramach najbliższego wsparcia należałoby się skupić na poziomie ok. 2,88, natomiast nieco niżej także przy cenie ok. ok. 2,8650, gdzie znajduje się obecnie dolne ograniczenie wspomnianego, wzrostowego kanału. Jego przełamanie byłoby sygnałem nieco większego umocnienia krajowej waluty. Jak na razie więc nadal pozostaje nam czekać na rozstrzygnięcia na tej parze.
EUR/PLN
Rozstrzygnięcia pojawiły się już za to na parze eurozłotego. Wspominałem wczoraj, że rynek zakończył dzień w dosyć newralgicznym miejscu, czyli dokładnie pod przełamaną wcześniej, miesięczną linią trendu wzrostowego. Odbicie od niej sygnalizowałoby jedynie ruch powrotny i nadal wariant spadkowy miałby spore szanse na realizację, natomiast udany powrót nad jej poziom (ok. 3,80) będzie sygnałem poprawy sytuacji. Faktycznie udało się stronie popytowej znaleźć trwale nad poziomem 3,80, co obecnie może sugerować próbę ataku strefy 3,84 - 3,85 i dopiero wyjście powyżej tej bariery zdecydowanie polepszałoby sytuację długich pozycji. Jak na razie zyskali oni przewagę krótkoterminową.