Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.12.2006 07:57

Wczorajsza sesja w USA nie będzie dla nas zbyt poważną wskazówką.

Zakończenie tamtejszych notowań w okolicy poprzedniego zamknięcia trudno za

taką wskazówkę uznać. Jest jednak pewien element, który potencjalnie może

nam pomóc, choćby jedynie na początku sesji. Jest nim fakt, że końcówka

notowań za oceanem dokonała się na poziomie wyższym od poziomu ich

Reklama
Reklama

rozpoczęcia. Jest to ciekawe, bo przecież przed sesją pojawiły się dane,

które zaniepokoiły inwestorów. PPI okazał się najwyższy od 1974 roku, a jego

wersje okrojona PPI core najwyższy od 1980 r. Owszem, wzrost PPI to wynik

wzrostu ceny energii, co pokazuje różnica między nim, a PPI core. Problem w

tym, że tak silny wzrost PPI core jest niepokojący. Do chwili. Co chwili,

gdy gracze uzmysłowili sobie, że po pierwsze wzrost PPI core to wynik

Reklama
Reklama

wzrostu cen samochodów, co nie zdarza się co miesiąc i jest wydarzeniem

wyjątkowym, a zatem nie należy się spodziewać, by miło się ono powtórzyć w

kolejnych miesiącach. Po drugie, PPI nie jest przecież główną miarą

inflacji. Jest to wskaźnik, który pozwala na próbę jej przewidzenia, ale to

nie on przecież decyduje o poczynaniach FOMC, a właśnie te poczynania są dla

rynku najbardziej interesujące. Wyższe od prognoz PPI jest czynnikiem, który

Reklama
Reklama

jedynie potwierdza to o czym cały czas powtarzają członkowie FED - napięcia

inflacyjne cały czas się pojawiają i cały czas pozostają zagrożeniem dla

gospodarki. Wczorajszy odczyt PPI sprawił, że wg rynku zmalała szansa na

cięcie stóp w pierwszej połowie przyszłego roku. Zmalała, ale nie do zera.

Tu nadal ocenia się, takie cięcie może się pojawić. Jak już jesteśmy przy

Reklama
Reklama

decyzjach o stopach to oczywiście nie można nie wspomnieć o dzisiaj

kończącym się posiedzeniu RPP. Ostatnio trwa tam dyskusja o konieczności,

bądź nie podwyżki stóp procentowych. Na razie jastrzębie są w defensywie, co

prawdopodobnie będzie owocować utrzymaniem stóp na dotychczasowym poziomie.

Tak prognozuje rynek. Podwyżka byłaby zaskoczeniem. O sytuacja technicznej

Reklama
Reklama

napisałem już sporo we wczorajszym komentarzu przed końcem sesji więc nie ma

sensu tego tu powtarzać. Początek sesji może być więc nieco lepszy od

wczorajszego zamknięcia, ale szybko do głosu będą chciały dojść siły, dzięki

którym wtorkowa sesja zakończyła się tak marnie. Będziemy obserwować walkę

na wsparciach. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama