Na rynku brak było bowiem ważniejszych informacji makroekonomicznych, które miałyby szansę jakoś wyraźnej wpłynąć na notowania amerykańskiej waluty. Wczorajszy ruch nie wydawał się nawet logiczny z punktu widzenia jedynego chyba wydarzenia, które skupiało uwagę inwestorów, czyli sygnalizowania przez Jean Claude Trichet (szef ECB) możliwości dalszego zacieśniania polityki monetarnej (taka informacja winna bowiem nieco wyraźniej umocnić euro). Dolarowi nie przeszkodziła także nieznacznie drożejąca ropa. Dzisiejszy dzień pod względem publikacji makroekonomicznych będzie już zdecydowanie bardziej ciekawy, bowiem poznamy finalny odczyt amerykańskiego PKB za III kwartał (prog. 2,2%), ECI (indeks kosztów zatrudnienia), deflator (prog. 1,8%), wskaźnik wydatków konsumpcyjnych PCE (prog. 2,4%, PCE core 2,2%). Jak co tydzień opublikowane zostaną także dane dotyczące ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prog. 315k), jak również zapoznamy się z listopadowym indeksem wskaźników wyprzedzających (LEI), którego zmiana spodziewana jest na poziomie 0,1%. Na koniec czeka nas jeszcze wstępny, grudniowy odczyt indeksu FED z Filadelfii (prog. 4,0pkt). Jak więc widać, impulsów ze strony fundamentalnej czeka nas dzisiaj sporo.
EUR/USD
Umocnienie dolara, jakiego wczoraj byliśmy świadkami należałoby obecnie traktować w kategoriach krótkoterminowej korekty. Wciąż bowiem za istotny można uważać impuls przeceny dolara, jaki pojawił się na sesji wtorkowej i doprowadził do powrotu nad okolice 1,3140/50. Aktualnie oporem jest cena 1,3250, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie całego, 2-tygodniowego spadku i w pierwszym podejściu poziom ten zdołał zatrzymać kupujących. Należałoby obecnie zakładać, że udane wyjście powyżej tej bariery otwierałoby drogę do okolic 1,3360. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to za najbliższe uznałbym 1,3140, natomiast niżej dołki z początku tygodnia w rejonie 1,3050. Ich ewentualne przekroczenie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali aprecjacji dolara.
USD/JPY
Dolar umocnił się wczoraj także względem jena japońskiego, chociaż w przypadku tej pary nieco wyraźniej wynikało to z sytuacji technicznej, gdzie wahania cen w ostatnich dni utworzyły konsolidację tuż przy maksimach ostatniej zwyżki i zwykle w tego typu przypadkach rynek wybija się górą i kontynuuje dotychczasowy ruch. Obecnie najbliższym oporem jest cena 118,60, a jego przekroczenie winno skutkować wzrostem w kierunku 119,40. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest rejon 117,50 - 118,00 i jego przekroczenie można by uznać za pierwszy sygnał wyczerpywania się aktualnej presji popytowej.