Jeszcze przed otwarciem rynku kasowego zostało ustanowione dzienne maksimum na poziomie 3 416 pkt. Jednak trwałe pokonanie poziomu 3 415 pkt., które było wsparciem przez pierwszą cześć wtorkowej sesji okazało się niemożliwe. Obsuwanie się rynku kasowego w efekcie słabego popytu na akcje, już kilkanaście minut po rozpoczęciu handlu akcjami doprowadziło do spadków na rynku terminowym. Po ok. półtoragodzinnej stabilizacji w przedziale 3 398-3 406 pkt. nastąpiło kolejne obsunięcie rynku, tym razem o ok. 20 pkt., po którym ponownie rynek wszedł w konsolidację w okolicach wtorkowego zamknięcia (3 379 pkt.) trwającą ok 2 godzin. Po 14:15 nastąpiło definitywne wybicie kursu kontraktów w dół, będące efektem jednoznacznego zejścia indeksu WIG 20 poniżej poziomu wtorkowego zamknięcia. W tej fazie sesji spadki na rynku terminowym były większe niż na rynku kasowym, baza wyraźnie spadała, jednak nadal poziom był dosyć wysoki (29 pkt.). W dalszej czesi sesji spadki były w miarę równomierne. Dzienne minimum na poziomie 3 326 pkt. zostało ustanowione ok. 15:45. Ostatnie kilkadziesiąt minut handlu przyniosło uspokojenie na rynku kasowym, co było efektem poprawy nastrojów na rynkach akcji w USA, a na rynku kasowym nastąpiło prawie 30 punktowe odbicie, w trakcie, którego baza ponownie wzrosła powyżej 50 pkt. Końcowy fixing przyniósł 6 punktowy spadek i ostatecznie kurs zamknięcia kontraktów FW20H7 wyniósł 3 346 pkt. co oznacza spadek o 33 pkt (0,98%) od wtorkowego zamknięcia.

Pogorszenie technicznego obrazu rynku po wczorajszym kolejnym spadku kursu jest oczywiste. Zejście kursu kontraktów do poziomu najniższego od ponad 2 tygodni (od 5 bm), pogłębienie negatywnego układu MACD, zbliżenie się do sygnału sprzedaży wskaźników -DI +DI ADX, oraz pozostawanie nadal powyżej stref wyprzedania wskaźników szybkich, to najważniejsze elementy świadczące o zagrożeniu dalszą średnioterminową kontynuacja korekty. Elementami pozytywnymi, które jednak nie są zbyt przekonywujące, są: w dosyć duże cienie wczorajszej czarnej świecy, mogące sygnalizować wyznaczenie, chociażby na krótko, poziomu równowagi rynku, oraz zbliżenie się kursu do linii średnioterminowego trendu wzrostowego. Dzisiejsza sesja może raczej przynieść co najwyżej wyhamowanie, a nie wyraźne odreagowanie ostatnich spadków.