Tuż przed Świętami strach zaczyna zaglądać w oczy inwestorom. Cały czas

niczym na linie tańczymy na poziomach wsparcia. Przez dwa dni udało się je

obronić. Problem w tym, że nie udało się od nich odbić. Ciągłe przy nich

jesteśmy i cały czas grozi nam ich przebicie. Bierność popytu w takiej

sytuacji nie jest dobrym znakiem. H 45-46. KJ