Pomimo większego niż na poprzedniej sesji zakresu zmian dziennych aktywność inwestorów była relatywnie niska, wolumen obrotu na serii marcowej był najniższy od 12 bm. Trzecia w minionym tygodniu czarna świeca i zamknięcie na poziomie najniższym od 4 grudnia rozwiały rodzące się po sesji czwartkowej nadzieje na zakończenie fali spadków. Otwarcie rynku było umiarkowanie pozytywne, na poziomie 3 360 pkt o 6 punktów powyżej czwartkowego zamknięcia. W kilka minut po rozpoczęciu handlu zostało ustanowione dzienne maksimum na poziomie 3 369 pkt. po którym rynek słabł aż do osiągnięcia lokalnego minimum na poziomie 3 340 pkt około godziny 11. Dalsza część sesji to wahania w kilkunastopunktowym przedziale z niezbyt dużą dynamiką zmian. Słabe otwarcie rynków akcji w USA ożywiło handel i w końcówce sesji sprzedający uzyskali przewagę. Dzienne minimum na poziomie 3 318 pkt. zostało ustanowione ok. godziny 15:40. Na końcowym fixingu kurs zamknięcia kontraktów FW20H7 wyniósł 3 327 pkt. czyli 27 punktów (0,8%) poniżej czwartkowego zamknięcia. Początek dzisiejszej sesji może być umiarkowanie pozytywny.
27 punktowy spadek kursu kontraktów, pogorszył obraz rynku w ujęciu średnioterminowym, jednocześnie zwiększył szanse na krótkoterminowe odreagowanie. Wskaźniki średnioterminowe zdecydowanie sygnalizują umacnianie się trendu spadkowego. MACD po raz kolejny pogłębiło negatywny układ po niedawnym sygnale sprzedaży. Wskaźniki +DI, -DI, ADX zmieniły po piątkowej sesji układ na negatywny. Natomiast wskaźniki szybkie: CCI i Oscylator Stochastyczny znajdujące się po sesji czwartkowej w strefach wyprzedania dalej obniżyły swoje wartości do poziomów rzadko osiąganych. Stabilizacja, lub wzrost kursu kontraktów w cenach zamknięcia najprawdopodobniej doprowadzą do sygnałów kupna na tych dwóch wskaźnikach. Rekordowo wysoka baza nie przemawia za zwrotem na rynku terminowym, natomiast nie stanowi przeszkody w częściowym odreagowaniu ostatniej fali spadków.