Przyczyn osłabienia złotego doszukiwałbym się w sytuacji technicznej, która od kilku dni mogła sugerować (zwłaszcza na koszyku eurodolara), że krajowa waluta będzie miała niebawem kłopoty. Na to nałożyła się jeszcze zmniejszona płynność, która doskwierała dziś większości rynków, przez co można było nieco wyraźniej wpłynąć na poziom cen niższym kosztem. Wczoraj nie pojawiły się żadne dane makroekonomiczne z rynku krajowego i takowych nie należy się już spodziewać do końca tego tygodnia.
USD/PLN
Wczorajsza sesja na dolarze względem krajowej waluty przebiegała pod znakiem osłabienia złotego. Nie udało się podaży w cenach zamknięcia utrzymać kursu w zakresie około 3-tygodniowej formacji wzrostowego kanału i ceny wyszły poza jej górne ograniczenie. Jeśli sygnał ten byłby również kontynuowany na sesji dzisiejszej (dalsze umocnienie dolara), należałoby się wówczas spodziewać ruchu w kierunku okolic 2,9850, gdzie znajduje się kolejny, stosunkowo istotny poziom oporu (sierpniowy dołek).
EUR/PLN
Osłabienie złotego widoczne było także na parze eurozłotego. Kurs przełamał ostatecznie poziom ok. 3,8250, co stosunkowo szybko przełożyło się na testowanie okolic oporu w strefie 3,84 - 3,85. Jeśli udałoby się wyjść powyżej tej bariery, wówczas należałoby się spodziewać pogłębienia korekty niedawnej fali wzrostu wartości złotego.