Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień był pierwszym po świętach, gdzie aktywność była już na zadawalającym poziomie. Środa stała generalnie pod znakiem umocnienia dolara na większości par. Takiemu ruchowi z jednej strony sprzyjały czynniki techniczne, które już od kilku dni zdają się preferować długie pozycje w amerykańskiej walucie, a z drugiej dolarowi sprzyjały także publikowane wczoraj dane makroekonomiczne z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Publikacja: 28.12.2006 06:12

Sprzedaż nowych domów w listopadzie wzrosła o 3,4%, podczas gdy spodziewano się wzrostu o 2%. Na dzisiaj impulsy fundamentalne pojawią się ze strony publikacji cotygodniowych danych na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prog. 323k). Poznamy także grudniowy indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Board. Szacuje się, że wyniesie on 101,8pkt. Dzisiejszy dzień stał będzie także pod znakiem publikacji drugiej części danych z rynku nieruchomości, czyli tym razem będzie to listopadowa sprzedaż domów, ale na rynku wtórnym. W tym przypadku szacuje się, że sprzedaż spadła o 1,5%. Jeśli dane, analogicznie jak te wczorajsze, również byłyby lepsze od prognoz, należałoby się tu doszukiwać kolejnego impulsu aprecjonującego dolara.

EUR/USD

Wczorajsze umocnienie dolara względem euro zawdzięczać możemy przede wszystkim odbiciu od poziomu ponad 2-tygodniowej linii trendu spadkowego, zlokalizowanej przy cenie 1,3175. W ten sposób został utworzony już czwarty punkt styczny, co czyni ten poziom oporu jeszcze bardziej wiarygodnym. Można więc zakładać, że jego ewentualne przełamanie doprowadzi do wyznaczenia stosunkowo dynamicznej fali aprecjacji europejskiej waluty. Jeśli natomiast chodzi o najbliższe wsparcia, to takowych należałoby się doszukiwać przy cenie 1,3090 oraz niżej również przy 1,3050.

USD/JPY

Nieco mniej klarownie zachowywał się na sesji wczorajszej dolarjen, gdzie najpierw obserwowaliśmy stosunkowo wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty, natomiast w godzinach popołudniowych pojawiła się korekta tego ruchu. Ostatecznie jednak strefa wsparcia w zakresie 118,00 - 118,50 nadal się utrzymuje i można się spodziewać, że dopiero jej przekroczenie zachęcałoby do pogłębienia korekty niedawnej fali aprecjacji dolara. Póki co, posiadacze długich pozycji wydają się w dalszym ciągu utrzymywać przewagę.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Poziom najbliższego wsparcia testowany był wczoraj także na parze eurojena. Tutaj za wsparcie należało uznać poziom 155,50. Na sesji wczorajszej udało się jedynie sprzedającym nieznacznie naruszyć ten poziom, ale jak na razie wciąż zdaje się on spełniać swoje popytowe znaczenie. Nieznacznie niżej (obecnie 155,30) znajduje się kolejne wsparcie, czyli dolne ograniczenie kilkutygodniowego kanału wzrostowego. Można więc przypuszczać, że strefa 155,30 - 155,50 jest obecnie stosunkowo kluczową i zejście pod ten zakres miałoby szansę zachęcić do działania sprzedających. Póki poziomy te się utrzymują, nadal więcej argumentów wydaje się mieć popyt.

GBP/USD

Mniej więcej podobnie do eurodolara zachowywał się wczoraj funt względem amerykańskiej waluty tyle tylko, że w tym przypadku nie został przetestowany żaden, istotny poziom, bowiem kurs oscyluje w środku zakresu konsolidacji, w której rynek przebywa już od ponad trzech tygodni. Za istotny opór należałoby więc uznać poziom 1,97, natomiast wsparcia doszukiwałbym się w strefie 1,9400 - 1,9450. Póki co, obecne wahania w ujęciu nieco szerszym mają cały czas pozytywną wymowę.

USD/CHF

Na tej parze sytuacja techniczna jest obecnie bardzo ciekawa. Wczorajsze umocnienie dolara doprowadziło do zbliżenia się cen do poziomu kilkumiesięcznej, spadkowej linii trendu. Ze względu na ilość punktów stycznych można ją również uznać za poziom wiarygodny. Obecnie opór ten zlokalizowany jest przy cenie 1,2270 i jego przekroczenie należałoby uznać za stosunkowo poważny impuls, sugerujący możliwość dalszej aprecjacji dolara. Kolejnym, krótkoterminowym przystankiem byłby wówczas poziom 1,2350. W ramach najbliższego wsparcia zwróciłbym natomiast uwagę na okolice 1,22, gdzie zlokalizowana jest około 2,5-tygodniowa linia trendu wzrostowego. Jej przełamanie byłoby pierwszym sygnałem możliwości ponownego oddalenia się od głównej linii bessy w kierunku zeszłotygodniowych minimów w rejonie 1,2100Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama