Nie dało to jednak impulsu dla kontynuacji wzrostów i po lekkim cofnięciu kurs ustabilizował się. Indeks otworzył się na plusie, ale krótko potem mocno osunął się w dół, pociągając za sobą kontrakty. Silna wyprzedaż sięgnęła poziomu 3343 pkt., skąd doszło do odbicia i cześć strat została odrobiona. Popyt był jednak dość ostrożny i w efekcie po kilkudziesięciu minutach zwyżka została zatrzymana. Rynek znów zaczął słabnąć, ale tym razem było to powolne opadanie pod własnym ciężarem przy niewielkiej aktywności. Wsparciem stała się strefa 3351-3353 pkt., jednak byki ograniczały się raczej do obrony tego przedziału, a inicjowane przez nich wzrosty były szybko powstrzymywane. Dwie godziny przed końcem kurs ruszył mocniej do góry, ale nie wywołało to mocniejszej reakcji na kasowym i zwyżka na terminowym została szybko zatrzymana. Do ofensywy przeszła z kolei podaż, która łatwo ściągnęła rynek do nowych minimów. Tuż powyżej 3333 pkt. doszło w końcówce do odreagowania, ale choć wsparcie udało się dzięki temu obronić, obraz rynku nie zmienił się.

Taka sesja jak wczorajsza nie mogła zmienić sytuacji. Zmienne wahania przy bardzo małym wolumenie trudno traktować jako mocniejsze sygnały wskazujące na kierunek większego ruchu. Z jednej strony lekko pozytywnym elementem jest obrona wsparcia, jakie na 3333 pkt. tworzy otwarcie ze środy, ale i to nie jest powód do optymizmu na najbliższą przyszłość. Jednocześnie bowiem popyt nie był bowiem w stanie uporać się z oporem, który na 3376 pkt. wyznacza połowa korpusu z zeszłej środy. Wskaźniki też nie dają klarowniejszych wskazań. Z szybkich oscylatorów na Stochastic?u i CCI aktualne pozostały sygnały kupna, ale zanegował go np. %R powracając do strefy wyprzedania. Również ROC po jednodniowej przerwie powrócił do spadków i zbliża się do ważnego obszaru wsparcia. Konsekwentnie zniżkę kontynuują natomiast MACD i ROC. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki trudno więc wskazać większą grupę argumentów przemawiających za określonym scenariuszem i niewykluczone, że również najbliższe dni upłyną pod znakiem dalszej stabilizacji. Poza powyższym wsparciem inne silne zapory dla spadków znajdują się w okolicach 3320 pkt. oraz 3284 pkt. natomiast oporami będą 3376 pkt., a w dalszej kolejności ważny rejon 3400 pkt. Pomiędzy tymi ograniczeniami rynek może pozostać na kolejnych kilku sesjach.