Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek roku nie był zbyt pomyślny dla dolara. Osłabienie amerykańskiej waluty było wynikiem kombinacji obniżonej płynności (zamknięte rynki finansowe w USA, Szwajcarii i Japonii) oraz utrzymującego się, negatywnego sentymentu krótkoterminowego do dolara. Amerykańska waluta traci bowiem na wartości nawet dzięki korzystnym, zeszłotygodniowym danym makroekonomicznym, które jak się okazało, nie zdołały nadać kierunku dolarowi.

Publikacja: 03.01.2007 06:05

Wzrostom pary EUR/USD sprzyjają teraz także oczekiwania co do zawężenia spreadu pomiędzy stopami procentowymi w USA (gdzie na horyzoncie widać możliwość ich obniżenia w najbliższych miesiącach) oraz w Europie (gdzie z kolei zdaje się przeważać jastrzębie nastawienie). Jeśli chodzi o dzisiejsze impulsy o charakterze fundamentalnym, to głównym będzie oczywiście wieczorna publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC z 12 grudnia. Wcześniej poznamy także informacje na temat wydatków na konstrukcje budowlane w listopadzie (prog. -0,6%) oraz grudniowy indeks ISM dla sektora produkcyjnego (prog. 50pkt).

EUR/USD

Początek roku na eurodolarze zaczął się od przeceny amerykańskiej waluty. W krótkoterminowym ujęciu na uwagę zasługuje przekroczenie najbliższego oporu w rejonie 1,3250, co z kolei otworzyło teraz drogę do przetestowania okolic 1,3360, gdzie znajdują się grudniowe szczyty. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie 1,3250, a niżej także 1,32.

USD/JPY

Nieco stabilniej zachował się dolarjen. W przypadku tej pary presja deprecjacji amerykańskiej waluty nie była aż tak widoczna, bowiem gracze próbowali wybronić przed przełamaniem najbliższe wsparcie w rejonie 118,50. Kolejnego należałoby się doszukiwać w rejonie zeszłotygodniowych dołków przy cenie 118,30. Można zakładać, że przełamanie tego zakresu przełożyłoby się na wyznaczenie nieco głębszej korekty aktualnej fali wzrostowej, zainicjowanej na początku grudnia.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajszy dzień stał pod znakiem kontynuacji zwyżki na eurojenie. Udało się tu dotrzeć kupującym do okolic 158,00, gdzie znajduje się opór w postaci górnego ograniczenia miesięcznego, wzrostowego kanału. Tym samym można się spodziewać, że ewentualne odbicie się od tego poziomu spowoduje chęć skierowania cen w stronę ograniczenia dolnego, czyli w rejon 156,50. Jak na razie oczywiście popyt zdecydowanie utrzymuje przewagę, natomiast o pierwszych, poważniejszych symptomach jej wyczerpywania można by mówić po zejściu pod poziom 155,50 - 156,50.

GBP/USD

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne było wczoraj na cable. Przełamaniu uległa tu bowiem miesięczna, spadkowa linia trendu, co może obecnie sugerować dalszą zwyżkę kursu. Do przełamania pozostał kupującym jeszcze poziom 1,9750, gdzie znajdują się wierzchołki sprzed dwóch tygodni. Jeśli udałoby się doprowadzić do przełamania tego poziomu, rynek winien się skierować w stronę okolic grudniowych maksimów przy 1,9840. W ramach najbliższego wsparcia zwróciłbym uwagę na poziom 1,9670, czyli okolice przełamanych już, zeszłotygodniowych maksimów.

USD/CHF

Osłabienie dolara ciekawie wygląda na parze względem szwajcarskiej waluty. W ubiegłym tygodniu nie udało się tu przełamać stosunkowo istotnego oporu w rejonie 1,2250/70, czego aktualne osłabienie wydaje się być konsekwencją. Sytuacja robi się tu jednak ciekawa z tego względu, że w ramach osłabienia rynek dotarł do swojego kluczowego w krótkim terminie wsparcia, czyli strefy 1,2100/20. Jej przełamanie nieco wyraźniej oddalałoby perspektywę ponownego testowania zakresu 1,2250/70 i należałoby się wówczas spodziewać osłabienia dolara w kierunku kolejnej strefy popytowej, zlokalizowanej w rejonie 1,1985.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama