Indeks też zaczął od spadku, który w pierwszych minutach wyraźnie pogłębił, na co kontrakty zareagowały zdecydowaną wyprzedażą. Powyższa bariera została przebita, a przecenę udało się zatrzymać dopiero tuż powyżej 3300 pkt. Z tego rejonu zaczęło się odrabianie strat i kurs wrócił w okolice 3320 pkt. Nie udało się jednak popytowi mocniej i na dłużej wyprowadzić rynku ponad ten poziom i kontrakty zaczęły się znów konsolidować przy przełamanym wsparciu. Na początku drugiej połowy zwiększył się nieco zakres trendu bocznego, ale obraz rynku nie ulegał zmianie. Spadki były powstrzymywane w okolicach 3310 pkt., jednak starania wyraźniejszego powrotu ponad sforsowane wsparcie kończyły się niepowodzeniem. W końcówce doszło do jeszcze jednej takiej próby, która tym razem spotkała się ze zdecydowaną reakcją niedźwiedzi. Bardzo szybko kontrakty zeszły do porannego minimum, które zostało wprawdzie naruszone, ale granica 3300 pkt. została ostatecznie utrzymana.

Wczorajsza sesja ma niekorzystną wymowę i pogarsza wyraźnie sytuację techniczną. Obszerna luka bessy w przedziale 3340-3371 pkt. świadczy o mocniejszym ożywieniu podaży i w najbliższym czasie powinna być silnym oporem. Negatywną wymowę ma również przebicie kilku wsparć, w tym zwłaszcza poziomu 3320 pkt. i to przy większym wolumenie. To dość ważne sygnały sugerujące możliwość dalszego osłabienia i testu znacznie istotniejszych niż przełamane wczoraj barier. Nie są to jednak jedyne przesłanki przemawiające za taką możliwością. Wystarczy wziąć pod uwagę zachowanie wskaźników, których większość potwierdziła spadek. Stochastic przeciął z góry średnią, a CCI negatywnie zakończył test poziomu równowagi i zawrócił przy nim tak zdecydowanie, że znalazł się od razu w strefie wyprzedania. Powrócił do niej również %R. Również ROC mocno spadł pokonując poprzednie dno, a MACD też podąża w dół i szanse na test średniej w najbliższym czasie są niewielkie. Powyższe sygnały niosą więc duże prawdopodobieństwo, że wkrótce popyt będzie zmuszony bronić istotnych wsparć. Pierwsze jest już bardzo blisko, bo na 3284 pkt., a tworzy je przebity szczyt zamknięcia z 9 listopada. Na wysokości 3262 pkt. przebiega natomiast aktualnie linia średnioterminowego trendu wzrostowego.