Oczekiwano, że w grudniu przybyło 110k nowych miejsc pracy, a faktycznie było ich 167k. Stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym poziomie, czyli 4,5%, co zresztą było zgodne z oczekiwaniami. Obecnie mamy do czynienia z bardzo pro-dolarowym sentymentem i trzeba się liczyć z tym, że w zasadzie każde sprzyjające amerykańskiej walucie dane będą powodowały jej wyraźne umocnienie, natomiast w przypadku informacji mniej korzystnych dla dolara można się liczyć z próbami ich ignorowania. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne w nadchodzących dniach, to na dzisiaj mamy w planie jedynie publikację informacji o wartości udzielonych kredytów konsumenckich w listopadzie. Szacuje się, że było to 4mld USD. Z danych spoza USA poznamy w południe zamówienia przemysłowe w Niemczech za listopad. Publikacje te nie powinny mieć jednak większego znaczenia dla zachowania się rynku.
EUR/USD
Ostatnie dni stały pod znakiem sporego spadku na tej parze. Krótkoterminowo posiadacze dolara są więc w bardzo dobrej kondycji. Na sesji piątkowej udało się tu przełamać kolejną barierę popytową, jaką był poziom 1,3050. Obecnie poziom ten stanowi najbliższy opór i jeśli aktualna fala spadkowa miałaby być dalej kontynuowana, to w ramach ewentualnej korekty rynek nie powinien zasadniczo wyjść powyżej tej bariery.
USD/JPY
Nieco bardziej skomplikowana sytuacja pojawiła się za to na dolarjenie, bowiem na przestrzeni ostatnich dni siła dolara z pozostałych, głównych par musiała się zmierzyć z równie silnym jenem. Efekt tego taki, że pojawiło się tu sporo nerwowych ruchów, po których posiadacze długich pozycji zaczynają być w coraz gorszej sytuacji. Obecnie za kluczowy poziom wsparcia uznałbym cenę 118,00. Zejście poniżej tej bariery otwierałoby drogę do pogłębienia korekty ostatniej zwyżki. Póki poziom ten się utrzymuje, nie wykluczałbym prób powrotu do ostatnich maksimów (ok. 119,70).