Początek kasowego też niewiele zmienił, gdyż indeks zaczął stosunkowo mocno słabnąć. Na nieco większe odreagowanie popyt zdobył się dopiero tuż powyżej 3170 pkt., ale początkowo odbicie nie potrwało długo. Z drugiej strony kolejna próba przebicie powyższej granicy również się nie powiodła i tym razem byki zaczęły dynamicznie odrabiać straty. Z łatwością udało im się wyciągnąć rynek kilkadziesiąt punktów wyżej, a pierwsze dłuższe wyhamowanie nastąpiło dopiero w rejonie 3210 pkt. Kontrakty zaczęły też osuwać się niżej, ale była to jedynie korekta, a druga połowa sesji zaczęła się od powrotu wzrostów i nowych szczytów. Podaż pojawiła się znów w pobliżu poziomu odniesienia , gdzie nastąpiło kolejne zatrzymanie. Nie doszło jednak do głębszej przeceny, a jedynie kurs zaczął się konsolidować na lekkim minusie. Stabilizacja skończyła się próbą powrotu na plus i choć udało się pokonać poprzednie zamknięcie, to końcówka przyniosła równie zdecydowaną odpowiedź i spora cześć wcześniejszego ruchu wzrostowego została zniwelowana.
Sytuacja po wczorajszej sesji nie zmieniła się znacząco, a wręcz przeciwnie, pojawiły się kolejne negatywne sygnały. Powstała na wykresie świeca świadczy jednak o większym niezdecydowaniu, co może sugerować zbliżające się przejściowe przesilenie. Na większą poprawę trudno bowiem liczyć biorąc pod uwagę większość obecnych przesłanek, tym bardziej że pojawiają się kolejne świadczące o narastającej presji podaży. Jednym jest przebicie wsparcia w okolicach 3205-3207 pkt., które było ważną zaporą na drodze do istotnych barier w przedziale 3090-3110 pkt Niewielkie szanse na wyraźniejszą poprawę dają też wskaźniki. Wczoraj najgorzej zachował się MACD, który przebił linię równowagi, ale większość indykatorów potwierdza obecną dominację niedźwiedzi. Rynek jest mocno wyprzedany, co widać po poziomach szybkich oscylatorów, jednak nawet w połączeniu z ostatnim niezdecydowaniem można co najwyżej liczyć na korekcyjne odreagowanie spadków. Kluczowym oporem jest obecnie strefa 3263-3272 pkt., a zwłaszcza jego górna granica, gdzie przebiega aktualnie linia ponad półrocznego trendu wzrostowego. Dopiero jednoznaczny i szybki powrót powyżej anuluje część niekorzystnych sygnałów, ale obecnie bardziej prawdopodobne jest, że potencjalne odbicie będzie tylko ruchem powrotnym.