Rynek potrzebował aż 11 godzin do zrealizowania tego scenariusza. Powodem takiego ograniczenia w zakresie zmian był brak danych makroekonomicznych w dniu wczorajszym.
Dziś z ważniejszych publikacji makroekonomicznych poznamy tylko produkcję przemysłową z Niemiec za grudzień. W związku z tym handel może być prowadzony w ograniczonym zakresie pomiędzy wyznaczonymi poziomami z dnia wczorajszego. Dodatkowym czynnikiem mającym coraz wyraźniejszy wpływ na taki przebieg notowań jest wyczekiwanie inwestorów na decyzję ECB i Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Prognozy nie przewidują ich zmian. Inwestorzy jednak, jak się wydaje dostrzegają możliwość poluzowania polityki monetarnej.
Giełdy w Stanach Zjednoczonych również przebiegały bez żadnego wyrazu. Indeks Dow Jones zamknął się na poziomie 12423,49 pkt tj. 0,21%. Wszyscy uczestnicy rynku wyczekują na publikację wyników kwartalnych spółek. Sesja giełdowa w USA ożywiła się lekko po wypowiedzi szefa FED Donalda Kohna, która przywróciła nadzieję na złagodzenie polityki pieniężnej. Wypowiedź ta nie miała jednak wpływu na rynek walutowy. Na rynku surowców trwa wciąż przecena. Lutowe kontrakty terminowe na ropę naftową spadły do 56,09 usd za baryłkę. W Londynie miedź notowana jest poniżej 5500 usd za tonę.
Złoto od wczoraj zyskało na wartości. Można powiedzieć iż jest to jak na razie korekta trendu spadkowego. Zakres tej korekty to minimum na poziomie 603,53 usd/oz a maksimum 613,10 usd.
O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3045 dolara.