Reklama

Czy polski złoty na trwałe odzyskuje siły?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Poniedziałek w przeciwieństwie do godzin sesji nocnej nie przyniósł wyraźniejszych rozstrzygnięć, co do kierunku na rynku eurodolara. Waluta amerykańska osłabiła się w stosunku do euro z poziomu 1,3001 do 1,3045. Ruch ten trwał jednak zbyt długo aby można było mówić już o czymś bardzo trwałym.

Publikacja: 09.01.2007 08:00

Rynek potrzebował aż 11 godzin do zrealizowania tego scenariusza. Powodem takiego ograniczenia w zakresie zmian był brak danych makroekonomicznych w dniu wczorajszym.

Dziś z ważniejszych publikacji makroekonomicznych poznamy tylko produkcję przemysłową z Niemiec za grudzień. W związku z tym handel może być prowadzony w ograniczonym zakresie pomiędzy wyznaczonymi poziomami z dnia wczorajszego. Dodatkowym czynnikiem mającym coraz wyraźniejszy wpływ na taki przebieg notowań jest wyczekiwanie inwestorów na decyzję ECB i Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Prognozy nie przewidują ich zmian. Inwestorzy jednak, jak się wydaje dostrzegają możliwość poluzowania polityki monetarnej.

Giełdy w Stanach Zjednoczonych również przebiegały bez żadnego wyrazu. Indeks Dow Jones zamknął się na poziomie 12423,49 pkt tj. 0,21%. Wszyscy uczestnicy rynku wyczekują na publikację wyników kwartalnych spółek. Sesja giełdowa w USA ożywiła się lekko po wypowiedzi szefa FED Donalda Kohna, która przywróciła nadzieję na złagodzenie polityki pieniężnej. Wypowiedź ta nie miała jednak wpływu na rynek walutowy. Na rynku surowców trwa wciąż przecena. Lutowe kontrakty terminowe na ropę naftową spadły do 56,09 usd za baryłkę. W Londynie miedź notowana jest poniżej 5500 usd za tonę.

Złoto od wczoraj zyskało na wartości. Można powiedzieć iż jest to jak na razie korekta trendu spadkowego. Zakres tej korekty to minimum na poziomie 603,53 usd/oz a maksimum 613,10 usd.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3045 dolara.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna eurodolara: nocne godziny handlu na tej parze przyniosły po raz pierwszy od trzeciego stycznia wyraźniejsze odreagowanie. Ekstremum wygenerowane zostało na poziomie 1,3047, co w odniesieniu do wczorajszego dołka 1,2971 daje ponad 70 punktów. W związku z powyższym potwierdzają się prezentowane ostatnio założenia o gasnącym potencjale zwolenników mocniejszego dolara względem europejskiej waluty. Obecnie sygnały intra day pomimo, że sygnalizują ( w ciągu najbliższych godzin) możliwość powrotu kursu w rejon dużej figury 1,3000 wyraźnie wskazują, że rejon 1,2950 - 1,2970 stanowić zaczyna bazę pod większe osłabienie dolara. Najbliższy opór wyrysować można na 1,3150 - 1,3160.

RYNEK KRAJOWY

Rynek krajowy w perspektywie ostatnich kilkunastu godzin to systematyczne umacnianie się złotego. W stosunku do dolara nasza waluta zyskała z poziomu 2,9824 do 2,9514. W relacji do euro było to odpowiednio 3,8701 i 3,8504. Najważniejszym wczorajszym wydarzeniem było przesłuchanie kandydata na prezesa NBP Sławomira Skrzypka przed Komisją Finansów Publicznych. Kandydat wykazał gotowość dbania o wartość polskiego pieniądza, dbałość o rozwój gospodarczy z uwzględnieniem wpływu inflacji. Duża część pytań od dziennikarzy po przesłuchaniu rzez Komisję była odparta stwierdzeniem, iż wypowiedź może mieć wpływ na rynki finansowe. Głosowanie potwierdziło wciąż istnienie koalicji. Za przyjęciem kandydatury opowiedzieli się posłowie PiS, Samoobrony, LPR. Głosowanie w Sejmie na temat poparcia dla Pana Skrzypka odbędzie się w środę tj. 10 stycznia. Najważniejsza jednak będzie reakcja rynku. Wczorajsza sesja giełdowa nie zaczęła się zbyt optymistycznie. Popyt jednak zdołał pokonać podaż i indeks WIG20 zamknął się na poziomie 3197,61 pkt tj. (-0,14)%. Uwagę inwestorów powinny skupić dwa walory: KGHM oraz PKO BP. Pierwszy ze względu na kurs miedzi, drugi ze względu na brak p.o. prezesa i kandydata na to stanowisko Kazimierza Marcinkiewicza.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8503 złotego, a za dolara 2,9492. Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - zgodnie z wczorajszymi założeniami kurs tej pary systematycznie osuwa się na coraz to niższe rejony. Dzisiejsze poranne godziny przyniosły pierwszy test obszaru wsparć usytuowanych pomiędzy 2,9450 - 2,9500. Aktualny obraz wskazuje na możliwość trwałego przełamania tego miejsca charakterystycznego. Takiemu scenariuszowi powinno sprzyjać możliwe osłabienie dolara na świecie oraz uspokojenie nastrojów wśród krajowych inwestorów. Analogiczny zakres zmian widoczny na także na rynku pary EUR/PLN. Tutaj również ostatnie godziny przyniosły wycofanie kursu w okolice wskazywanego wczoraj wsparcia 3,8450 - 3,8500. Sygnalną trwalszego powrotu na rynek mocniejszego złotego byłby spadek kursu poniżej 3,8400.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama