Indeks otworzył się na plusie, jednak w pierwszych minutach zaczął słabnąć i na kontraktach powyższa granica stała się zaporą dla wzrostów. Kurs zaczął się osuwać, ale nie był to mocny spadek i po półgodzinie został zatrzymany, a popyt znów zaatakował. Poprzedni szczyt został pokonany bez problemów, a później stał się skutecznym wsparciem. To dało impuls dla kontynuacji zwyżki, która sięgnęła 3244 pkt. Dopiero na tym poziomie pojawiła się aktywniejsza podaż i zaczęła ściągać rynek niżej. Na początku drugiej połowy przecenę udało się powstrzymać w okolicach 3216 pkt. i atmosfera uspokoiła się. Kiedy wydawało się, że taki mało ciekawy stan utrzyma się do końca, na początku ostatniej godziny doszło do silnego wybicia w górę. Wcześniejsze maksimum zostało łatwo przebite i podobnie jak poranne stało się wsparciem dla ruchu powrotnego. Wykorzystując nieco zaskakujący powiew optymizmu byki zaatakowały kilka wsparć, z których na uwagę zasługiwał zwłaszcza poziom 3263 pkt. On też był zbyt słabą barierą by zatrzymać wzrosty, a zamknięcie było zarazem dziennym maksimum.
Sytuacja po wczorajszej sesji poprawiła się a jednym z pozytywnych sygnałów jest zdecydowana obrona wsparcia na wysokości 3160 pkt. Jeszcze istotniejsze jest jednak to, iż podaż zdołała uporać się z kilkoma wsparciami, w tym poziomem 3263 pkt., wyznaczonego przez połowę czarnego korpusu sprzed tygodnia. Powody do lekkiego optymizmu daje również lepsze zachowanie wskaźników. Stochastic, CCI oraz %R wyszły z obszarów wyprzedania dając tym samym sygnały kupna. Dno utworzył również MACD, choć jest ono niewielkie, a indykator znajduje się ciągle poniżej poziomu równowagi. Ciekawie wygląda ROC, który od kilku dni nie potwierdzał spadków i obecnie ruszył mocniej w kierunku linii neutralnej, a szanse na udany wynik testu tej granicy daje niewielka pozytywna dywergencja. Wzrost zatrzymał się nieco poniżej kolejnego z istotnych oporów, jakim jest linia trendu zwyżkowego z czerwca ub.r. Aktualnie znajduje się ona 3294 pkt., a biorąc pod uwagę powyższe przesłanki można oczekiwać, że stanie się one wkrótce celem popytu. To jednak niezwykle ważna bariera, bowiem stanowi kluczową zaporę na drodze do strefy 3227-3287 pkt., która jest kluczowa w krótkim terminie. Obecna sytuacja, choć przemawiająca na korzyść popytu, nie pozwala jeszcze przesądzać wyniku ataku na linię trendu.