Jeśli jednak euro zdoła utrzymać tę parę powyżej wzmiankowanego poziomu, to rysuje się spora szansa na inny scenariusz. Jest nim konsolidacja w zakresie 1,29 - 1,32, którą można logicznie powiązać ze wzrastającą presją na dolara wywołaną niezbilansowanym rachunkiem obrotów bieżących. Wielokrotnie mówiono już o odwróceniu się banków centralnych od utrzymywania dolara w swoich rezerwach - utrzymanie się tego trendu wspierałoby drugi scenariusz.

Oceniając fundamenty makroekonomiczne gospodarek USA i strefy euro, można zaryzykować tezę, iż ostatnie dane wskazują na znaczącą poprawę w tej pierwszej i lekkie rozczarowanie drugą. Najdobitniej potwierdza to zmiana akcentów obecnych w wystąpieniu J.C. Tricheta po ostatnim posiedzeniu ECB - widać, że prezes "spuścił z jastrzębiego tonu". Ważne dane, które pozwolą po raz kolejny przeanalizować tę sytuację to sprzedaż detaliczna z wyłączeniem środków transportu (dziś o 14:30, oczekuje się, że w grudniu odnotowano wzrost o 0,5% m/m) oraz deficyt budżetowy USA (rynki spodziewają się 24 mld USD).

Na rynku lokalnym oczekiwałbym dziś spokojnych obrotów, niewielkich wahań w zakresie 2,98-3,005 USDPLN i 3,85-3,88 EURPLN.

Piotr Denderski

Analityk rynków finansowych