Reklama

Zastanawiająca sytuacja na rynku złotego

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Od wczoraj na rynku możemy zauważyć stopniową i po raz pierwszy od dłuższego czasu systematyczną deprecjację waluty amerykańskiej. W stosunku do euro dolar osłabł z poziomu 1,2896 do 1,2976. Ograniczony ruch na walutach był spowodowany wyczekiwaniem na kolejny impuls. Wczoraj poznaliśmy dane i inflacji, które okazały się wyższe od prognoz.

Publikacja: 18.01.2007 08:14

Dynamika produkcji przemysłowej również była wyższa od prognoz. Wieczorem poznaliśmy raport o stanie gospodarki. Nie wniósł on jednak nic do obrazu rynku. Przedstawiony obraz amerykańskiej gospodarki wskazuje na umiarkowane tempo rozwoju, bez oznak pogarszania się sytuacji na rynku pracy. Warto zauważyć, iż w niektórych regionach i branżach brak jest wykwalifikowanych pracowników, co wpływa umiarkowanie na wzrost płac. W przypadku dalszego braku siły roboczej presja na wzrost wynagrodzeń może być wyższa, a to może się przełożyć na wzrost inflacji.

Dziś poznamy CPI. Prognoza to 0,5% przy poprzedniej wartości 0%. Indeks Fed z Filadelfii prognozuje się na poziomie 3 pkt po ostatniej wartości (-4,3)pkt. Bardzo ważne będzie dziś wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, spotykającego się z senatorami z Komisji Budżetowej. Wyższe dane oraz prognozy rozwoju negatywnie wpłynęły na indeksy giełdowe w Nowym Jorku. Zgodnie z wcześniejszym twierdzeniem inwestorzy obawiają się podwyżki stóp procentowych. Po dzisiejszych danych makroekonomicznych oraz wystąpieniu szefa Fed rynek akcyjny może dalej zniżkować.

Nad ranem naszego czasu poznaliśmy decyzję BoJ w sprawie stóp procentowych. Wbrew pojawiającym się w ciągu ostatnich dni spekulacjom pozostawiono je na niezmienionym poziomie. Waluta japońska systematycznie traci na wartości i rynek osłabił ją do poziomu ok. 121 jenów za dolara.

Lutowe futures na ropę zyskały na wartości i osiągnęły poziom ponad 52 usd za baryłkę. Złoto natomiast zyskało na wartości z poziomu 627,10 do 633,79 usd/oz. Na rynku można zauważyć, iż pomimo wzrostu wartości metali szlachetnych nie spada znacząco wartość waluty amerykańskiej.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2956 dolara.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsze odczyty makroekonomiczne pomimo zróżnicowania względem wcześniejszych prognoz nie wpłynęły znacząco na zakres zmian cen. Kurs utrzymał się w zarysowanym we wczorajszym komentarzu przedziale: 1,2910 - 1,2980. Maksimum z godzin sesji nocnej to 1,2976. Bieżący układ wskaźników sygnalizuje, że dzisiejsza sesja, a zwłaszcza jej pierwsza część nie wniesie wiele nowego (możliwy jest kolejny, tym razem udany atak na nocny szczyt). Najbliższe wsparcie to w dalszym ciągu 1,2910. Opór natomiast wyrysować można na 1,2980. Sygnalną zmiany nastroju pozostaje przejście przez poziom 1,3015. Kolejna sesja pokazująca zatrzymanie w rejonie 1,2900 - 1,2950 jest coraz wyraźniejszym sygnałem generowania sił przed powrotem do wzrostów (deprecjacji waluty amerykańskiej)

RYNEK KRAJOWY

Złoty w ciagu ostatnich kilkunastu godzin zyskiwał na wartości. Umocnienie krajowej waluty nie było jednak duże. W relacji do dolara amerykańskiego zawarło się w przedziale 3,0186-2,9901 i odpowiednio do euro 3,8965-3,8782. Wczoraj poznaliśmy wyniki przetargu obligacji. Popyt był 4,84 razy większy od podaży. Świadczy to o atrakcyjności naszych papierów skarbowych, co odczytać można również jako dobry prognostyk dla złotego. Indeks giełdowy WIG20 nieznacznie stracił wczoraj na wartości i zamknął się na poziomie 3322,61 pkt tj. (-0,26)%. Przeciwieństwem dla blue chipów pozostaje MidWIG, który zamknął się powyżej 4000 pkt. Inwestorzy docenili zdolności adaptacyjne oraz możliwość rozwoju mniejszych spółek. Dysproporcja ta może być związana ze strukturą inwestorów. W akcje największych spółek inwestują również fundusze zagraniczne, a w średnie spółki przeważnie krajowi gracze.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8790 złotego, a za dolara 2,9935. Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - zmiany cen na tym krosie jak na razie mają bardzo ograniczony zakres. W dalszym ciągu oscylujemy w okolicach szczytów. Utrzymanie się notowań w ciągu najbliższych godzin poniżej wskazywanego wczoraj miejsca charakterystycznego: 3,0160 dać może początek pierwszemu wyraźniejszemu umocnieniu się złotego. O bardziej długofalowym powrocie na rynek silniejszego złotego mówić jednak będzie można dopiero po pierwszym teście strategicznego obszaru wsparć: 2,9700 - 2,9750. Układ wskaźników "krótkich" jak na razie nie pozwala wykluczyć kolejnego ataku na rejon ostatnich szczytów - szczególnie w pierwszej części dzisiejszej sesji. Podobny scenariusz założyć można również dla pary EUR/PLN, choć tutaj ze względu na ograniczony wpływ pary eurodolara zmiany w kierunku południowym są wyraźniejsze. Najbliższe wsparcie będące jednocześnie sygnalną kontynuowania aprecjacji polskiej waluty jest rejon 3,8650 - 3,8670.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama