Otwarcie wypadło na niewielkim minusie i choć kontrakty powróciły powyżej odniesienia to jednak już po kilku minutach zaczęły słabnąć. Przewaga spadków utrzymywała się do rozpoczęcia kasowego, ale indeks choć słabo się otworzył zaczął szybko odrabiać straty. Na terminowym doszło w efekcie do odbicia, które wyniosło kurs na plus. Tuż powyżej poprzedniego zamknięcie zwyżka została zatrzymana, jednak do większego spadku nie doszło. Rynek zaczął się stabilizować, a skuteczną zaporą dla zniżki był właśnie poziom odniesienia na 3440 pkt. Ten stan utrzymywał się ponad dwie godziny, ale jeszcze przed południem nastąpiło dynamiczne wybicie górą, a na początku drugiej połowy notowań popyt zaatakował opór na 3461 pkt. Po naruszeniu podaż podjęła jednak walkę i kurs cofnął się poniżej, a drugie podejście też zakończyło się niepowodzeniem. To z kolei sprowokowało wyraźniejszy ruch spadkowy, który dotarł do 3433 pkt. Na tym poziomie kontrakty zawróciły jednak ponownie do góry i zaczęło się odrabianie strat. Po powrocie na plus wzrosty przybrały na sile i w ostatnich minutach kontrakty znów testowały powyższy opór, który na zamknięciu został przebity.
Piątkowe zachowanie rynku ma pozytywną wymowę, a coraz większą presję popytu potwierdziło przebicie kolejnego z silnych oporów. Co ważniejsze, tym razem był to historyczny wierzchołek w cenach zamknięcia na 3461 pkt. Przebicie należałoby więc traktować jako powrót do trendu zwyżkowego przy czym z uwagi na bliskość kolejnej bariery wskazane wydaje się potwierdzenie sygnałów dalszej poprawy. Na wysokości 3476 pkt. znajduje się jeszcze grudniowe maksimum intraday i dopiero jego jednoznaczne sforsowanie można będzie uznać za silną przesłankę zapowiadająca kontynuację wzrostów w krótkim terminie. Przy obecnych poziomach kursu testu można spodziewać się już wkrótce, a szanse na przełamanie oporu daje m.in. zachowanie wskaźników. Rynek jest mocno wykupiony, co sygnalizują szybkie oscylatory, jednak na razie nie dają one niekorzystnych wskazań, a więc taki stan należałoby traktować jako oznakę siły ostatniej fali zwyżkowej. Jej kierunek potwierdzają też MACD i ROC, które kontynuują wzrosty w obszarach dodatnich. Poza poziomem 3476 pkt. kolejnym oporem będzie psychologiczna granica 3500 pkt. Pierwszym wsparciem będzie natomiast przebity szczyt na 3461 pkt., jednak znacznie ważniejszej zapory dla spadku można oczekiwać w okolicach 3400 pkt.