Przed południem doszło do krótkiej stabilizacji na umiarkowanych minusach, a zaraz po południu zaczęło się powolne odrabianie strat i to pomimo wciąż względnie słabego zachowania rynków Eurolandu. Tuż po 14 WIG20 dotarł do poziomu poniedziałkowego zamknięcia i tutaj znowu na chwilę wszedł w stabilizację. Końcówka sesji przyniosła dalszą poprawę i wyprowadzenie rynku na umiarkowane plusy. Indeksy zakończyły sesję przy dziennych maksimach. Obroty obniżyły się już po raz trzeci z rzędu, do poziomu najniższego od dwóch tygodni. Dosyć dobrze przez całą sesję zachowywały się Lotos i PKN. Pod koniec sesji wyraźnie wzmocniły się natomiast KGHM, PGNiG i PKO BP. Bardzo mocne było PBG, które wyznaczyło kolejne historyczne maksimum. Banki, poza PKO BP, zachowały się wyraźnie słabiej - widać tu było realizację zysków po ubiegłotygodniowych wzrostach. Na tle pozostałych rynków nasz parkiet niemal przez całą sesję zachowywał się relatywnie mocno. To pokazuje, że osłabienie w drugiej części poniedziałkowej sesji miało raczej charakter korekcyjny.
Na wykresie WIG20 utworzyła się biała świeca z dolnym cieniem. Obroty były relatywnie niskie, co wskazywało na niewielką aktywność strony podażowej. Spadek WIG20 w trakcie sesji zakończył się powyżej górnego ograniczenia obszernej czwartkowej luki hossy (3436 - 3469 pkt), co świadczy o sile rynku. Poprawił się układ średnich kroczących oraz wskaźników technicznych, jedynie oscylator stochastyczny utrzymał sygnał sprzedaży. Jak na razie korekta okazała się bardzo płytka, co pozytywnie świadczy o kondycji rynku. Nie oznacza to jednak, że już w najbliższym czasie WIG20 wyznaczy nowe maksima. W obrębie korpusu wysokiej czarnej świecy z poniedziałku należy liczyć się ze zwiększeniem aktywności strony podażowej. W takiej sytuacji pokonanie ostatniego szczytu w tym tygodniu może być trudne. Ważnym oporem dla WIG20 jest górne ograniczenie poniedziałkowego korpusu - 3488 pkt. Pierwszym wsparciem w krótkim terminie jest 3416 pkt.