Po zaliczeniu minimum na 3438 pkt. rynek powoli się podnosi. Udało się
sięgnąć poziomu 3460 pkt. Zatem nie tylko wzrost przekroczył 20 pkt, ale
teraz ceny wyszły nad poziom wczorajszego zamknięcia. W przypadku indeksu
wzrost jest nieco mniejszy. Na razie trudno uznać to za poważny kontratak
popytu. Tym bardziej, że aktywność nadal utrzymuje się na niskim poziomie.