Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na głównych parach stał pod znakiem sporego umocnienia dolara. Można tu zakładać, że ruchy te wynikały w sporej mierze z sytuacji technicznej na poszczególnych parach, bowiem na rynek nie trafiło zbyt wiele istotnych sygnałów fundamentalnych, pochodzących chociażby z publikacji danych makroekonomicznych z rynku amerykańskiego.

Publikacja: 25.01.2007 06:13

Inwestorzy skupiali się jednak wczoraj na publikacji z rynku brytyjskiego, gdzie zaprezentowano protokół z ostatniego posiedzenia BoE, na którym nieoczekiwanie podniesiono stopy procentowe o 25pb. W zasadzie od tamtego momentu funt na wszystkich parach był bardzo silny. Oczekiwano, że rozkład głosów będzie wynosił 7-2, podczas gdy było to 5-4. Okazało się więc, że decyzja nie była aż tak jednomyślna, jak można by oczekiwać, co stało się impulsem do osłabienia brytyjskiej waluty. Funtowi nie pomogły już nawet nieco lepsze dane dotyczące PKB Wielkiej Brytanii za IV kwartał. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne, to na dzisiaj zaplanowano tradycyjnie cotygodniowe dane dotyczące ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prog. 310k), jak również dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Szacuje się, że sprzedaż wzrosła o 0,3%. Od rana warto również zwrócić jeszcze uwagę na publikację niemieckiego indeksu klimatu gospodarczego instytutu Ifo za styczeń. Oczekuje się, że wyniesie on 108,9pkt. W przypadku jakiegoś większego odchylenia danych o prognoz można by się spodziewać większych ruchów na parach powiązanych z euro.

EUR/USD

Środa na eurodolarze przyniosła korektę osłabienia amerykańskiej waluty z dnia poprzedniego. Technicznie jednak nadal nic się tu nie zmienia. W rejonie 1,2940 znajduje się tu bowiem wzrostowa linia trendu, z którą podaż próbuje się zmierzyć już od około dwóch tygodni. Można więc zakładać, że jej poziom jest tu wiarygodny, a tym samym jego ewentualne przełamanie winno doprowadzić do dynamicznego umocnienia amerykańskiej waluty, z wyznaczeniem nowych dołków włącznie. W ramach oporu nadal należałoby przywiązywać uwagę do poziomu 1,3050.

USD/JPY

Sporo atrakcji mieli wczoraj gracze na rynku jena japońskiego, na którym pojawiły się duże zawirowania. Ostatecznie jednak doszło do przełamania najbliższego wsparcia, zlokalizowanego przy cenie 121,10, czyli dolnego ograniczenia niewielkiej konsolidacji z końcówki ubiegłego tygodnia. Nieco niżej wsparcia doszukiwałbym się również na poziomie ok. 120,40, gdzie znajduje się ponad 1,5-miesięczna linia trendu wzrostowego. Jej przełamanie miałoby szansę zainicjować sygnały możliwości pojawienia się nieco głębszej korekty.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Podobne wahania miały również miejsce na eurojenie. Na tej parze odbywały się one jednak nieco bardziej technicznie. Wspomniałem tu wczoraj o wzrostowym kanale, w jakim kurs poruszał się na przestrzeni ostatnich dni. Pod koniec dnia dolne ograniczenie formacji zostało nieznacznie naruszone, natomiast sprzedający doprowadzili już do przetestowania okolic 156,40, gdzie znajdował się poziom kolejnego, istotnego wsparcia. Można zakładać, że jego przekroczenie będzie stanowiło zachętę dla kolejnych kupujących japońską walutę.

GBP/USD

Wczorajszy dzień przyniósł wreszcie zmianę krótkoterminowego sentymentu na parze funta względem dolara. Umocnienie dolara na głównych parach w ostatnich dniach nie robiło zbytniego wrażenia na cable i tutaj brytyjska waluta wciąż pozostawała mocna. Wczoraj jednak doszło do bardzo wyraźnego osłabienia funta. Pierwszym, niepokojącym dla długich pozycji sygnałem było już cofnięcie się poniżej poziomu 1,9840, natomiast jego potwierdzeniem było także przełamanie 1,9750. Można więc obecnie zakładać, że ewentualne dalsze umocnienie amerykańskiej waluty będzie się również przekładało na kontynuację spadku na tej parze. Kolejnych wsparć doszukiwałbym się przy cenie 1,9590 oraz 1,9510, natomiast rolę oporu winien teraz pełnić poziom 1,9750.USD/CHF

Ciekawie zachował się wczoraj również dolar względem franka szwajcarskiego. Po wtorkowym przełamaniu krótkoterminowego wsparcia korekta niedawnej fali wzrostowej zatrzymała się na jej 38,2% zniesieniu i z tego poziomu doszło do wyraźnego powrotu powyżej wsparcia przy 1,2450. Obecnie można zakładać, że kupujący podejmą próbę sforsowania zakresu 1,2530/50, który jest obecnie głównym poziomem oporu. Jeśli udałoby się go kupującym przełamać, winno się to przełożyć na wygenerowanie sygnału wyznaczenia kolejnej fali wzrostowej. Istotnym wsparciem będzie teraz wczorajszy dołek, wyznaczony przy cenie 1,2380. Jeśli w krótkim terminie strona popytowa ma utrzymywać przewagę, to rynek nie powinien już zasadniczo schodzić poniżej niego.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama