Złotemu zdecydowanie nie pomaga obecnie negatywny sentyment do rynków wschodzących naszego regionu, których waluty solidarnie wczoraj traciły na wartości. Z drugiej strony dochodzi jeszcze wciąż silny dolar na głównych parach, umacniany przeceną na rynku ropy. Taki układ powoduje więc, że krótkoterminowo posiadacze krajowej waluty mogą się znaleźć w mało komfortowej sytuacji. Na dzisiaj nie przewidziano ważniejszych impulsów makroekonomicznych, zatem na kurs złotego powinno mieć wpływ przede wszystkim zachowanie głównych walut regionu.
USD/PLN
Na dolarze względem krajowej waluty byliśmy wczoraj świadkami dynamicznego osłabienia złotego. Kurs od kilku dni zachowywał się już dosyć pozytywnie, natomiast wczorajsza zwyżka doprowadziła do wyznaczenia nowych maksimów w ostatniej fali wzrostowej. Może to więc sygnalizować, że około tygodniowa korekta uległa zakończeniu i przed nami kolejna fala osłabienia złotego. Za sprawą niedawnego wybronienia wsparcia przy 2,9550 nabrało ono teraz wagi, natomiast jeśli udałoby się rozpocząć dzisiejszą sesję od zwyżki, to rolę najbliższego wsparcia pełnił będzie poziom 3,0175, czyli rejon zeszłotygodniowego wierzchołka.
EUR/PLN
Bardzo ciekawie dzień minął wczoraj na eurozłotym. Wspominałem już o pojawieniu się pro-wzrostowej formacji flagi. Widać tu było, że pojawiła się chwilowa walka w okolicach górnego ograniczenia kanału, ale jego przełamanie doprowadziło do wyznaczenia dynamicznej fali wzrostowej. Obecnie więc można się spodziewać dalszego umocnienia europejskiej waluty w kierunku ok. 3,9550 - 3,9650. W ramach krótkoterminowego wsparcia zwróciłbym uwagę na 3,8975.