O 14:30 poznamy dziś w USA zamówienia na dobra trwałego użytku, a o 16:00
kolejna dawka danych z rynku nieruchomości (liczba sprzedanych nowych
domów). Z punktu widzenia GPW należy oczywiście wspomnieć o surowcach. Kurs
ropy spadł spod szczytów przy 55,8 USD do 54,5 USD, a miedź wzrosła 2%, choć
te poziomy były już w trakcie wczorajszych polskich notowań. Podsumowując -
spadku na otwarcie nie da się uniknąć, ale wieści z USA nie są impulsem,
który przesądzałby o porażce wsparcie na luce hossy z poprzedniego czwartku.
Wczoraj pisałem przed zamknięciem, że "najzdrowszym rozwiązaniem
dla obu stron byłoby teraz zmierzenie się z poziomem luki hossy z 18
stycznia. Prawdziwą kondycję rynku poznamy dopiero przy testowaniu tego
poziomu.". Dzisiaj będzie ku temu okazja. MP