W ostatnich dniach złotemu nie sprzyja także dobra kondycja dolara na głównych parach, któremu pomaga m.in. trend spadkowy na rynku ropy. Można obecnie zakładać, że zachowanie złotego w dalszym ciągu będzie uzależnione od sentymentu do rynków wschodzących i póki ten się nie poprawi, umocnienia złotego należałoby raczej traktować w charakterze chwilowego przystanku / korekty przed kolejną falą deprecjacji krajowej waluty. Na dzisiaj pewnym impulsem dla naszego rynku mogą być dane na temat PKB w Polsce za IV kwartał. Szacuje się, że wyniosło ono 6,3%.
USD/PLN
Złoty względem dolara zachowuje się w ostatnich dniach bardzo słabo. W minionym tygodniu zakończona została korekta wcześniejszej fali wzrostowej, zainicjowanej na początku roku. Kluczowym było teraz przełamanie poziomu 3,01 - 3,02. Wyjście ponad ten zakres za pomocą luki hossy wyraźnie pokazuje, że trend w krótkim terminie ewidentnie złotemu nie sprzyja. Można więc teraz zakładać, że rolę wsparcia pełniły będą przełamane właśnie opory przy 3,02 i pierwszym, niepokojącym sygnałem dla posiadaczy dolara byłby powrót cen poniżej tego poziomu.
EUR/PLN
Bardzo ciekawie z technicznego punktu widzenia zachował się również w minionych dniach eurozłoty. Na wykresie korekta poprzedniej fali wzrostowej doprowadziła do wyznaczenia spadkowego kanału, co z kolei pozwoliło utworzyć formację pro-wzrostowej flagi. Dynamiczne wybicie powyżej górnego ograniczenia kanału doprowadziło do dalszej zwyżki na nowe maksima, co było tożsame z pojawieniem się sygnałów zakończenia korekty. W ramach korekcyjnego osłabienia kursu euro na sesji piątkowej spadek zdołał się zatrzymać dokładnie na poziomie przełamanego wcześniej oporu (dotychczasowe szczyty ze stycznia przy 3,91). Powrót do tego poziomu winien być obecnie wykorzystany przez graczy do ponownego angażowania się po długiej stronie rynku, co w konsekwencji miałoby szansę doprowadzić kurs w kierunku poziomów docelowych, wynikających z wysokości flagi, w strefie 3,9550 - 3,9650.