Na tym podaż nie poprzestała i pierwsze minuty przyniosły kontynuację przeceny. Pomimo próby obrony przebita została też inna bariera na 3383 pkt. Przed otwarciem kasowego kurs dotarł do 3368 pkt., ale na tym poziomie nastąpiło wyhamowanie, a zachowanie indeksu, który po słabszym początku ruszył do góry, dało i na kontraktach impuls dla odrabiania strat. Rynek powrócił powyżej drugiego z powyższych ograniczeń, jednak przy 3398 pkt. zwyżka została zatrzymana i nie udało się na dłużej przebić tej granicy. Nie nastąpiło też większe cofnięcie i rynek wszedł w konsolidację. Po kilkudziesięciu minutach zakończyło ją wybicie górą i chociaż szybko zostało ono powstrzymane, to granica 3398 pkt. była tym razem skuteczną zaporą dla prób spadkowych. Z pewnym trudem, ale powoli rynek piął się do góry i dotarł do poprzedniego zamknięcia. Po niewielkiej korekcie udało się je mocniej sforsować, ale podaż ożywiła się w okolicach 3450 pkt. Efektem był najmocniejszy ruch spadkowy, ale w ostatnich minutach i na zamknięciu część strat została odrobiona i sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem.

W dalszym ciągu brak jest mocniejszych sygnałów sugerujących kierunek wyraźniejszego ruchu, ale piątkowa sesja pomimo nieznacznej zwyżki ma lekko pozytywną wymowę. Najważniejszym elementem jest skuteczna obrona jednych z najistotniejszych wsparć zlokalizowanych w strefie 3383-3398 pkt. Tworzą je połowa białego korpusu z 18 stycznia oraz 38,2% zniesienia ostatniej fali spadkowej. Do czasu przełamania tych bariery, nie można mówić o poważniejszych sygnałach głębszego osłabienia, a długi dolny cień piątkowej świecy przemawia za tym, że w tych okolicach można oczekiwać aktywniejszego popytu. Z drugiej jednak strony bez pokonania oporów w przedziale 3464-3494 pkt. nie ma co myśleć o wyraźniejszej poprawie, a z tym mogą być problemy, przynajmniej na najbliższych sesjach. Mało klarownie zachowują się również wskaźniki. Na większości szybkich oscylatorów aktualne są sygnały sprzedaży. Z drugiej natomiast strony do góry pną się sukcesywnie MACD oraz ROC i choć przy trendach bocznych ich zachowanie ma zwykle mniejsze znaczenie, to nie zmienia to faktu, iż taki układ jest potwierdzeniem kierunku w krótkim terminie. Uwzględniając powyższe przesłanki, najbliższe sesje mogą więc przynieść dalszą stabilizację, a kierunek wskaże dopiero przełamanie któregoś z jej ograniczeń.