Krótko po otwarciu kasowego kontrakty zaatakowały wsparcie na 3421 pkt., jednak pomimo naruszenia nie udało się go na dłużej przebić, a w odpowiedzi popyt mocniej pociągnął rynek do góry. Wcześniejsze maksimum zostało poprawione, ale w okolicach 3440 pkt. pojawiła się podaż i nie tylko doprowadziła do wyhamowania, ale też przejęła inicjatywę. Kurs cofnął się i wkrótce wszedł w konsolidację. Jeszcze przed południem doszło do wybicia dołem i kolejnego testu powyższego wsparcia. Tym razem nie powstrzymało ono spadków i choć nieco niżej znów zaczęła się niewielka stabilizacja to była to tylko przerwa w spadkach, które dotarły tuż powyżej 3400 pkt. Dopiero tu byki zabrały się aktywniej za odrabianie strat. Z przerwą jak jedną płaską korektę wzrosty trwały półtorej godziny, a w ich wyniku rynek ustanowił nowy szczyt na 3444 pkt. Z tego poziomu zaczęło się kolejne osłabienie, które zwłaszcza w końcówce przybrało na sile, ale popyt nie dał za wygraną i w ostatnich minutach oraz na zamknięciu zniwelował większość spadku.
Na rynku coraz wyraźniej rysuje się konsolidacja, a wczorajsza sesja jedynie utrwaliła ten stan i nie przyniosła praktycznie żadnych poważniejszych rozstrzygnięć. Popyt skutecznie broni położonego w pobliżu wsparcia na 3421 pkt., co jest tym ważniejsze, że jest to najważniejsza zapora na drodze do dolnego ograniczenia stabilizacji na wysokości 3398 pkt. oraz poziomu 38,2% zniesienia ostatniej fali wzrostowej na 3383 pkt. Dzięki temu kurs pozostaje blisko dotychczasowego szczytu zamknięcia na 3464 pkt., ale tego z kolei nie zamierza łatwo oddać podaż. Ponadto dopiero jednoznaczne pokonanie poziomu 3494 pkt., gdzie znajduje się wierzchołek formacji objęcia bessy i jej anulowanie może być mocniejszą zapowiedzią wyraźniejszej poprawy w krótkim okresie. Przy takim obrazie rynku trudno więc doszukiwać się obecnie istotniejszych sygnałów sugerujących kierunek ruchu. Nie dają ich również wskaźniki, które zachowują się mało klarownie. Z szybkich oscylatorów nad średnią wyszedł Stochastic, ale już np. CCI systematycznie osuwa się coraz niżej, %R ma problemy z wejściem do strefy wykupienia. ROC też lekko osłabł, zaś MACD zmniejsza tempo wzrostów. Dopiero wybicie z horyzontu może przynieść rozstrzygnięcia, ale na kolejnych kilku sesjach może to jeszcze nie nastąpić.