Otwarcie kasowego nie zmieniło tego stanu rzeczy, gdyż nastroje na kasowym tez nie były jednoznaczne. W końcu kontrakty ruszyły mocniej do góry testując dolną granice oporu w przedziale 3395-3417 pkt., jednak atak ten przerwało najpierw wstrzymanie handlu na rynku kasowym, a potem na całej giełdzie. Przerwa trwała przez trzy godziny. Po przywróceniu notowań kontrakty zaczęły od wzrostu. Podaż skutecznie gasiła jednak próby mocniejszego podciągnięcia kursu. Z drugiej strony skuteczną zaporą dla głębszych spadków stały się okolice tuż powyżej 3395 pkt. i w efekcie znów zapanował względny spokój. Ten stan utrzymywał się ponad godzinę, ale zakończyło go mocne wybicie górą. Testowany opór został przebity bez większych problemów, po czym celem popytu stała się kolejna ważniejsza bariera na 3431 pkt., ale i ona nie zatrzymała zwyżki. Dopiero tuż poniżej granicy 3442 pkt. nastąpiło wyhamowanie. Nie doszło jednak do głębszego osłabienia i zamknięcie notowań wypadło niezbyt daleko od dziennego maksimum.

Wczorajsza sesja poprawia sytuację. Odreagowanie nie zostało wprawdzie poparte większym wolumenem, ale to w przeważającej części efekt przerwy w trakcie dnia. Pozytywnym sygnałem jest natomiast to, iż popytowi pomimo to udało się doprowadzić do szybkiego zamknięcia luki bessy w przedziale 3395-3417 pkt. Pokonanie tak ważnego oporu może dać impuls dla kontynuacji zwyżki w najbliższych dniach, tym bardziej, że taką możliwość sugerują również inne przesłanki. Należy do nich zachowanie wskaźników, których układ uległ poprawie. Z szybkich oscylatorów w strefie wyprzedania jest jeszcze Stochastic, który zawrócił wyraźnie do góry przecinając średnią. CCI i %R weszły do obszarów neutralnych dając w ten sposób sygnały kupna. Podobne wskazania pojawiły się ze strony ROC, który sforsował poziom równowagi, choć w tym przypadku skala przebicia jest nieznaczna. Sukcesywnie słabną natomiast MACD oraz TRIX. Biorąc pod uwagę powyższe sygnały można więc oczekiwać, że wkrótce popyt zaatakuje kolejne z ważnych oporów. Najbliższy z nich to połowa długiego czarnego korpusu z zeszłego czwartku na 3472 pkt. Wynik nie jest oczywisty, ale w przypadku przełamania wyraźnie zwiększyłyby się szanse na ruch w pobliże szczytów z początku lutego.