Także seria wczorajszych publikacji makroekonomicznych miała dla dolara negatywny wydźwięk, choć w tym układzie istotny wydaje się fakt braku przyspieszenia przeceny dolara. Taki układ może więc właśnie sugerować pojawienie się korekcyjnego umocnienia amerykańskiej waluty. Ostatni dzień tygodnia zakończymy również kilkoma ważnymi publikacjami z USA, czyli danymi o inflacji w cenach producentów (PPI), która spodziewana jest w styczniu na poziomie -0,6%, natomiast bazowa +0,2%. Oprócz danych o inflacji poznamy także dane z rynku nieruchomości, a będą to styczniowe zezwolenia na budowy domów (prog. -1,4%) oraz rozpoczęte budowy domów (prog. -1,9%). Na zakończenie dnia opublikowane zostaną jeszcze wstępne dane dotyczące indeksu nastroju Michigan Sentiment, którego odczyt szacuje się na poziomie 97pkt. Dzisiejsze publikacje z punktu widzenia wpływu na zachowanie się amerykańskiej waluty wydają się ważne, zatem warto pamiętać o możliwości zwiększenia się wolatywności rynku w godzinach popołudniowych.
EUR/USD
Wczorajszy dzień nie przyniósł większych zmian na eurodolarze. Amerykańska waluta pozostaje słaba po środowym wyskoku powyżej 1,3050. Wczoraj przez większość dnia obserwowaliśmy wahania w rejonie 1,3150. Obecnie należałoby przypuszczać, że w krótkim terminie wsparciem będzie strefa 1,3050 - 1,31 i póki kurs utrzymuje się powyżej tej bariery, sygnały sprzedaży dolara są obowiązujące.
USD/JPY
Słabość amerykańskiej waluty potwierdzona została wczoraj także na parze dolarjena, gdzie popyt miał wyraźne problemy z utrzymaniem wsparcia w rejonie 120,00. Przy pierwszym podejściu udało się kupującym jeszcze nieznacznie odbić, ale skala tego odreagowania jasno pokazywała, że z utrzymaniem wsparcia będą problemy. Jego przełamanie pogorszyło techniczny obraz tej pary i aktualnie należałoby się spodziewać dalszego osłabienia amerykańskiej waluty na tej parze, natomiast za najbliższy opór można uznać poziom ok. 119,80, a wyżej także 120,40.