Wzrost nie potrwał jednak długo i po krótkiej chwili został zatrzymany, a skuteczną zaporą stał się rejon 3782 pkt. Z drugiej jednak strony podaż nie potrafiła doprowadzić do większego osłabienia i w rezultacie panował względny spokój. Ten stan utrzymywał się na rynku terminowym przez półtorej godziny, a zakończyło go wybicie górą. Udało się pokonać poziom 3790 pkt., jednak nie doszło do bezpośredniego ataku na psychologiczną barierę 3800 pkt. Kilka punktów niżej nastąpiło zatrzymanie i po krótkiej konsolidacji kontrakty zaczęły słabnąć. Pierwsza faza spadków była stosunkowo spokojna i przed południem przeszła w konsolidację. Pod koniec pierwszej połowy notowań mocno w dół ruszył indeks, na co rynek terminowy automatycznie zareagował silną wyprzedażą. Bez większych problemów kurs znalazł się na minusie i dopiero na poziomie 3725 pkt. przecena została zatrzymana. Z tego też rejonu doszło do odreagowania, ale tylko na krótko udało się wyjść powyżej odniesienia. Kolejny spadek nie przyniósł jednak nowych minimów, a dzięki zwyżce w końcówce zamknięcie wypadło na niewielkim plusie.
Pomimo, że sesja zakończyła się lekką zwyżką i nowymi rekordami, na jej podstawie trudno popadać w zbytni optymizm. Rozchwianie rynku, które dobrze oddaje uformowana świeca, w tym jej długie cienie może bowiem być zapowiedzią przesilenia w najbliższych dniach. Nie bez znaczenia jest również to, iż takie zachowanie miało miejsce w pobliżu oporu jaki tworzy psychologiczna granica 3800 pkt., której pomimo sporego wolumenu nie udało się pokonać. Ostrożność sugeruje również zachowanie niektórych wskaźników. Nie padły jeszcze wprawdzie z ich strony jednoznacznie negatywne sygnały, ale część z nich nie potwierdziła ostatnich szczytów. Szybkie oscylatory są jeszcze w obszarach wykupienia, jednak np. CCI wyraźniej zawraca w dół, a Stochastic zbliżył się mocno do średniej. ROC też uformował wierzchołek, ale na razie jest on niewielki, a indykator znajduje się wysoko w strefie dodatniej. Konsekwentnie do góry pnie się natomiast MACD. Nadal jednak można oczekiwać, że ewentualne osłabienie będzie jedynie przejściową korektą, a nie wstępem do głębokiej przeceny. Pierwszym ważniejszym wsparciem jest rejon 3700 pkt. Istotniejsze z punktu widzenia krótkiego okresu będą jednak szczyt sprzed miesiąca na 3654 pkt. oraz luka hossy w przedziale 3584-3630 pkt.