Notowania zaczęły się na plusie, ale wzrosty nie doczekały się kontynuacji. Po krótkiej stabilizacji kontrakty zaczęły słabnąć i zaraz po otwarciu kasowego dotarły do poziomu odniesienia. Indeks zaczął jednak od zwyżki, co i na rynku terminowym sprowokowało odbicie. Nie był to jednak długi wzrost i nie dotarł nawet w okolice wcześniejszych szczytów. W odpowiedzi inicjatywę przejęła podaż i w efekcie kontrakty znów zaczęły tracić. Naruszenie poprzedniego zamknięcia zmobilizowało popyt i na dłużej nie udało się sforsować tej granicy. Po kilkudziesięciominutowej stabilizacji rynek zaczął piąć się do góry, a pod koniec pierwszej połowy notowań pokonane zostały poranne maksima. Pomimo, iż niedźwiedzie starały się zatrzymać zwyżkę kończyło się jedynie na ruchach korekcyjnych. Celem wzrostów stał się ostatecznie opór na 3741 pkt., ale jego naruszenie sprowokowało nieco większe osłabienia. Byki nie dawały jednak za wygraną i po raz kolejny zaatakowały barierę. Test skończył się jednak podobnie jak wcześniejszy - naruszeniem i spadkiem. W ko0ńcówce miała miejsce trzecia mocniejsza próba przełamania oporu, jednak ostatecznie sztuka ta się nie udała.

Piątkowa zwyżka lekko poprawia sytuację, choć nie przyniosła mocniejszych sygnałów zapowiadających kontynuację wzrostów. Po raz kolejny nie udało się wprawdzie pokonać pierwszego z ważniejszych oporów jaki na wysokości 3741 pkt. tworzy połowa czarnego korpusu ze środy, ale pozycja do kolejnych testów jest dobra, a ich możliwość potwierdza kilka przesłanek. Należy do nich układ niektórych wskaźników. Z szybkich oscylatorów spadki kontynuuje Stochastic, jednak np. %R i CCI zmieniły kierunek na wzrostowy, a ostatni z nich uczynił to nieco powyżej linii neutralnej. Lekko pozytywnym elementem jest również szybkie anulowanie sygnału sprzedaży na ROC. Pewne obawy budzić może natomiast zachowanie MACD, który zmniejszył wprawdzie nieco tempo spadków, ale nadal zbliża się do średniej. Biorąc pod uwagę powyższe elementy można więc oczekiwać testu oporu, ale nie są to wystarczające argumenty by przesądzać jego wynik. Jest to o tyle istotna bariera, iż stanowi praktycznie ostatnią mocniejszą zaporę na drodze szczytu wzrostów na 3782 pkt. oraz psychologicznego poziomu 3800 pkt. Przełamanie zwiększyłoby więc szanse na ruch w te okolice, jednak należy też liczyć się z tym, że podaż łatwo nie odda tak mocnego oporu, a skuteczna obrona może zmotywować niedźwiedzie do większej aktywności.