Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.07.2007 08:43

Wczorajsza sesja w USA była dla tamtejszych inwestorów pomyślna. Notowania

zakończyły się zwyżką cen. Ta zwyżka trwała właściwie nieprzerwanie przez

cały dzień. Jej skala nie była może rekordowa, ale w tej chwili jest to

mało ważne. Ważne jest to, że nastroje na rynku się poprawiły. Ostatnia

przecena wywołała u niektórych graczy i analityków zaniepokojenie. Na

Reklama
Reklama

razie okazało się one przedwczesne. Z resztą nie wszyscy się zaniepokoili.

Wg analizy Marka Hulbera żaden z 10 najlepszych autorów newsletterów

inwestycyjnych (najlepszych w ciągu ostatnich 10 lat) nie jest w tej

chwili nastawiony na spadek cen. Kontrarianie może by i powiedzieli, że to

sygnał niebezpiecznej jednomyślności, ale takie podejście jest raczej

błędne. Zauważmy, że nie jest tu mowa o tłumie, ale o tych analitykach,

Reklama
Reklama

którzy w ciągu ostatnich 10 lat osiągnęli najlepsze wyniki, a więc to

śmietanka. Poza tym ich nastawienie prowzrostowe trwa już od dłuższego

czasu, a nie jest wynikiem ostatnich wydarzeń.

Rynek wydaje się w niezłej kondycji, choć prawdę mówiąc trudno znaleźć ku

temu poważniejsze powody (jeśli komuś zależy na tym, by je znać). Owszem,

wczoraj opublikowano nieco lepszy wskaźnik IMS dla sektora przemysłowego.

Reklama
Reklama

Tylko czy wynik lepszy o 1 pkt mógł faktycznie wywołać aż taką radość?

Trzeba też pamiętać, że wczoraj mieliśmy kolejną zwyżkę cen ropy, która

przeszła niemal bez echa. Nikt się tym nie przejął. Przynajmniej w

komentarzach ropa.gif

W tych samych komentarzach pojawia się za to motyw stóp procentowych.

Reklama
Reklama

Wczoraj spadła rentowność obligacji 10-letnich 10y.gif Niektórzy odbierają

to jako przejaw większej szansy na obniżkę stóp procentowych. Perspektywa

tej obniżki ma rynkowi pomagać. Przyznam, że takie tłumaczenie jest dla

mnie zaskakujące i wprowadza tu poważną niekonsekwencję. Po pierwsze

spadek rentowności obligacji 10-letnich to jeszcze tylko korekta

Reklama
Reklama

poprzednich wzrostów. Parę tygodni temu stwierdziłem, że może ona

spokojnie sięgnąć poziomu 4,9% i nie będzie to jeszcze odwrót od tendencji

wzrostu rentowności w długim terminie.

Przejawem oczekiwań na obniżkę stóp mają być notowania Fed Fund Futures. O

ile niemal nikt nie sądzi, że obniżka może pojawić się w najbliższych

Reklama
Reklama

miesiącach, to już niektórzy są skłonni sądzić, że FOMC zdecyduje się na

obniżkę pod koniec roku. Co sprawi, że stopy zostaną obniżone? Zdaniem

części analityków ma to być coś w rodzaju akcji ratunkowej związanej z

problemami branży kredytów hipotecznych, a zwłaszcza ich najbardziej

ryzykowną grupą (subprime). I tu właśnie mamy dużą niekonsekwencję. Z

jednej strony mamy obecnie cały czas spore i sygnalizowane oficjalnie

przez Fed zagrożenia inflacją, które skutecznie hamuje wszelkie ruchy

luzujące politykę monetarną, a z drugiej oczekiwania, że ten hamulec w

pewnym momencie zostanie odpuszczony, że w pewnym momencie inflacja nie

będzie już tak ważna, a ważne będzie ratowanie konsumpcji i rynku kredytów

hipotecznych. Pytania na koniec, jakie problemy musiałyby się pojawić, by

Fed podjął decyzję o obniżeniu stóp w celach ratunkowych oraz czy

rzeczywiście byłaby to radosna wiadomość dla rynku akcji?

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama