Dzisiejsza sesja zaczęła się właściwie dopiero o 14:30. Wcześniejsze
wahania nie miały większego znaczenia. Nie chodzi tu nawet o to, że
faktycznie były one niewielkie i towarzyszył im równie niewielki obrót.
Chodzi o to, że o 14:30 pojawiły się dane, które okazały się skutecznym
bodźcem dla wszystkich inwestorów i to co dzieło się przed ich publikację
straciło wiarygodność.
Notowania zaczęliśmy w okolicy wczorajszego zamknięcia. Z jednej strony
część graczy była pod wrażeniem spadku w końcówce wczorajszej sesji, a z
drugiej spokój na rynkach światowych sprawił, że ten emocjonalny ruch
wydawał się być nie na miejscu. Już od początku sesji popyt starał się
nadrobić tą stratę z poprzedniej sesji. Ceny powróciły w okolice
konsolidacji, która była kreślona w czwartek przed spadkiem cen i stanęły.
Do wybicia doszło dopiero tuż przed publikacją danych. Same dane
zdynamizowały ruch cen. Wzrost cen był na tyle mocny, że nie tylko udało
się wyjść ponad poziom wczorajszego szczytu, ale także szczytu z wtorku, a
tym samym ustanowić maksimum notowań z tego tygodnia. Sesję kończymy
blisko tych szczytów i to daje nadzieję bykom na kontynuację zwyżki w
przyszłym tygodniu.
Co do danych to z pewnością były one dla sporej grupy graczy zaskoczeniem.
Nie chodzi tu o wielkości dotyczące września, gdyż tu publikacja była
zbliżona do prognoz. Wartości kluczową dzisiejszego raportu była rewizja
danych dotyczących sytuacji z sierpnia. Ze zrewidowanych danych wynika, że
zamiast spadku liczby miejsc pracy o 4 tys. zanotowano wzrost o 89 tys.
Wielkość różnicy między tym, co podano miesiąc temu, a tym, co wiemy dziś
jest przynajmniej zastanawiająca. Nasuwa się kilka wątpliwości. Jak
podchodzić do danych publikowanych każdego miesiąca, skoro mogą być one
zrewidowane w takiej skali? Jak wyciągać wnioski? Zauważmy, że ta
zaskakująca rewizja ma miejsce w wysoce newralgicznym momencie. Obecnie
ważą się decyzje dotyczące polityki pieniężnej. Można się zastanawiać, co
uczyniłby FOMC wiedząc to co wiemy dziś. Czy doszłoby do obniżenia stóp?
Pewnie tak, ale czy aż o 50 pkt. bazowych? Obecnie rynek już nie jest
przekonany, że dojdzie do kolejnej obniżki stóp.