Reklama

X-TRADE: Dolar czeka na pomoc ze strony Fed

W trakcie dzisiejszych (20.11) notowań w pierwszej części dnia inwestorzy zaczęli pozbywać się dolara nie czekając na dane z gospodarki USA. Kurs EURUSD w trakcie trzech godzin wzrósł o ok. 120 pipsów osiągając nowe maksium na poziomie 1,4792. Dolarowi nie pomogły dane z rynku nieruchomości, które - suma sumarum - okazały się niceo lepsze od konsensusu rynkowego.

Publikacja: 20.11.2007 15:52

Ostatecznie bowiem liczba nowych domów wzrosła o 3% m/m, podczas gdy oczekiwano spadków. Zgodnie z przewidywaniami spadła za to liczba pozowleń na budowy - i to nawet w stopniu większym niż przewidywali inwestorzy bo o 6,6% m/m (konsensus przewidywał spadek o 5,6%).

Brak pozytywnej reakcji dowodzi tego, jak silna jest presja na osłabienie dolara. W rezultacie osiągamy nowe maksimum na EURUSD na poziomie 1,4812 i droga do dalszych wzrostów jest tu dalej otwarta. Najniżej jest także USDCHF przełamując wsparcie z godzin porannych i schodząc do 1,1068. Zyskują także funt oraz jen, choć w tym przypadku na nowe rekordy przyjdzie jeszcze poczekać. Kurs USDJPY obniża się poniżej 110 i zbliża się do poziomu wsparcia znajdującego się na 109.10-109.20. GBPUSD wzrasta do 2,0669 i to silne wybicie może zmienić sytuację techniczą tej pary w dłuższej perspektywie kończąc trwającą od 9 listopada korektę. Najbliższy poziom oporu to 2,0795.

Dolarowi pozostaje więc czekać na publikowane wieczorem minutes z ostatniego posiedzenia Fed oraz projekcje makroekonomiczne. Jak pisaliśmy wczoraj, rynek stopy procentowej dyskontuje już pokaźne obniżki w perspektywie najbliższych czterech miesięcy. Na bazie tych oczekiwań obserwujemy kolejne rekordy słabości dolara i to w jaki sposób Rada Fed odnosiła się do zagrożeń płynących z niedawnego kryzysu pokaże czy podda się ona presji rynku.

Raczej rekordom na EURUSD niż publikacji danych makroekonomicznych zawdzięczamy obserwowane umocnienie się złotego. Produkcja przemysłowa wzrosła w październiku o 10,6% r/r, więcej niż oczekiwał rynek. Mimo to wzrost funduszu płac okazał się jeszcze szybszy i w rezutacie jednosztkowe koszty pracy w sektorze zwększyły się o ponad 5% r/r. Wyższe koszty pracy nie sprzyjają z kolei wynikom przedsiębiorstw, które w trzecim kwartale były ciągle dobre - jednak nie aż tak jak w kwartale drugim. Oznacza to nienajlepsze wiadomości dla posiadaczy akcji. Sam WIG20, pod wpływem parkietów zagranicznych, pownien się zacowywać lepiej niż indeksy mniejszych spółek, których wyceny - mimo ostatniej korekty - są ciągle dość wysokie.

Przemysław Kwiecień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama