TPS zaczyna sesję od wzrostu o 1 proc. Indeks zaczyna niemal dokładnie na

poziomie wczorajszego zamknięcia. Obrót jest wręcz śmieszny - niecałe 2

mln złotych. Po minucie plus TPS zniknął. Spółka jest już na poziomie

wczorajszej sesji. Kontrakty już w trakcie "prologu" zeszły pod poziom

zamknięcia potwierdzając, że zwyżka cen jest dość rachityczna, a więc

trudno mówić o negacji wczorajszego zejścia pod wsparcie. Z 48-49