Patrząc na wykres przebiegu dzisiejszych notowań można odnieść wrażenie,
że pojawiła się jakaś ważna informacja, która sprowadziła rynek
zdecydowanie w dół. Przecena faktycznie robi wrażenie, ale tylko na
pierwszy rzut oka. Później zauważamy, że w jej trakcie obrót wcale nie był
taki wielki, a więc sadek cen nie był wywołany przez przekonaną o spadkach
podaż. Popyt oczywiście nie jest tu bez winy. W końcu, także bykom nie
chciało się handlować, czego skutek mamy w obniżeniu poziomu cen. Ta niska
aktywność może sugerować, że nie jest to spadek, który ma doprowadzić w
konsekwencji do ataku na poziom długoterminowego wsparcia. Zapewne ta
obserwacja będzie trzymać posiadaczy długich pozycji w nadziei. Pozycji,
które powinny być zamknięte najpóźniej na 3620 pkt.
Na koniec tygodnia ciekawostka dla tych, którzy lubią prognozy, albo po
prostu chcą się poczuć lepiej jeśli zauważą, że ktoś myśli podobnie jak on
(jeśli faktycznie myśli podobnie). Ciekawostką jest zestawienie
sporządzone przez Marka Hulberta, a dotyczące ocen najlepszych autorów
nerwsletterów co do perspektyw rynku w 2008 roku. Jak łatwo się domyśleć
sprawa dotyczy amerykańskiego rynku akcji, ale ten przecież nie jest od
nas aż tak mocno oddalony. Korelacja jest na tyle duża, że takie oceny
można odnieść także do naszego rynku. Oczywiście, jeśli w ogóle
prognozowanie na rok wprzód jest przez kogoś uznawane za przydatne. Z
siedmiu newsletterów, które przyniosły najlepsze zwroty w ciągu 18 lat
(Hulbert tworzy ranking na bazie relacji zysk do ryzyka, a więc nie jest
sztuką zarobić w ciągu roku 100 proc, by w kolejnym roku stracić cały
kapitał) tylko jeden sygnalizuje możliwość spadków cen w 2008 roku. Autor
tego newsletteru szacuje, że przecena możne wynieść 5-10 proc., ale i on
zaznacza, że obecnie są większe szanse na wzrost cen i zaleca utrzymanie
znacznej pozycji po długiej stronie rynku. Wnioski są więc optymistyczne,
choć oczywiście należy do nich podchodzić z rezerwą. Obecność na rynku nie
polega na kurczowym trzymaniu się prognoz. Zwłaszcza cudzych. Jak wiemy,
sytuacja może się zmienić bardzo krótkim czasie i tylko od naszych
narzędzi zależy, że sobie z taką zmianą poradzimy. Narzędzi i przekonania,
że one są skuteczne, co pozwoli oddalić możliwość podejmowania decyzji
kierowanych emocjami.