Zastanawiałem się, czy w ogóle jest sens pisać o tym co się wydarzyło w
USA, skoro nic faktycznie się nie wydarzyło. Przynajmniej nic, co mogło by
nas mocniej zainteresować i mieć choćby potencjalny wpływ na nasze
notowania. Kolejny dzień niewielkiej zmiany indeksów nie zrobi na nas
większego wrażenia. Zamiast więc wymieniać, które to czynniki miały
największy wpływ na zwyżkę średniej przemysłowej o 0,3 proc. skupmy się
bardziej na tym, co mieć wpływ n a wydarzenia na dzisiejszej sesji.
Po pierwsze dziś mamy ostatni dzień notowań serii grudniowej, a więc może
spodziewać się dziwnych zmiany wartości indeksu i samych kontraktów.
Zapewne ostatnia godzina na rynku kasowym będzie zdominowana przez
przelewające się przez rynek zlecenia koszykowe. Sam poziom zamknięcie
dzisiejszych notowań będzie miał nieco mniejsze znaczenie w porównaniu ze
znaczeniem zamknięcia każdej innej sesji.
Sesją mamy szansę zacząć od zwyżki cen dzięki dobrym nastrojom po
notowaniach w Azji. Później sporo może zależeć od zaplanowanych na dziś
publikacji danych makro. I tak już na samym początku dnia, o 10:00 pojawią
się dane o dynamice sprzedaży detalicznej w Polsce oraz podana zostanie
listopadowa stopa bezrobocia. Na 14:00 zaplanowana jest publikacja
wartości inflacji bazowej w Polsce, a pół godziny później pojawi się
dynamika dochodów i wydatków amerykańskich gospodarstw domowych oraz
listopadowy wskaźnik PCE core. Na koniec dnia zapoznamy się z wartości
wskaźnik nastrojów konsumentów liczonego przez Uniwersytet Michigan.