Reklama

Ropa w spirali deflacji

Można zaryzykować tezę, że gwałtowna przecena ropy naftowej jest obecnie główną siłą napędzającą wydarzenia na rynkach finansowych.
Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI

Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI

Foto: Archiwum

Przede wszystkim wywiera presję na osłabianie się walut rynków wschodzących, wśród których spora część to typowi eksporterzy surowców (np. Rosja, Brazylia). To z kolei prowadzi do narastania obaw przed kryzysem zadłużenia, bo na rynkach wschodzących rządy i firmy przez lata zaciągały długi denominowane w USD. Długi zaciągał też amerykański sektor naftowy w celu finansowania „rewolucji łupkowej". Wyrazem obaw inwestorów o kondycję takich firm jest wzrost rentowności obligacji „śmieciowych". Ostatnie dni przyniosły pogłębienie tej tendencji – rentowność koszyka obligacji z indeksu BofA/ML zbliża się do 9,5 proc. Według naszej diagnozy wzrost premii za ryzyko w przypadku papierów korporacyjnych przekłada się z kolei na presję na spadek wycen akcji na Wall Street.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama