Reklama

Spadki po majówce

W środę nastroje na GPW były raczej kiepskie. Już na starcie notowań kontrakty traciły ok. 1 proc., a później nie było lepiej.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Do południa skala słabości względem sesji z 2 maja zbliżyła się do 2 proc. Uwagę zwracała relatywnie podwyższona aktywność graczy na rynku akcji na początku sesji. Później naturalnie wzrost wartości sumarycznego obrotu był mniejszy, ale i tak ostateczny wynik sesji można uznać za przyzwoity.

W trakcie środowej sesji doszło do pogłębienia skali korekty spadkowej. Jesteśmy w takiej fazie zmian, w ramach której korekta może się zakończyć już w każdej chwili. Dwie fale osłabienia mają porównywalną wielkość, co można uznać za wypełnione minimum ruchu korekcyjnego. Korekta może się jeszcze pogłębić, ale nadal będzie tylko korektą, o ile cena kontraktu utrzyma się nad poziomem 1800 pkt. Za sygnał wstępny zakończenia fazy odbicia można uznać linię opartą o dwa szczyty w ramach korekty, a potwierdzeniem tego, że popyt na poważnie wraca na rynek byłoby trwałe wyjście przynajmniej nad szczyt z 21 kwietnia.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama