Reklama

Byki jeszcze w grze

Podczas czwartkowej sesji na GPW doszło do pogłębienia spadku cen, z jakim mamy do czynienia od ponad miesiąca.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Ten spadek traktowany jest nadal jako korekta w trendzie wzrostowym. Czy słusznie? Na razie nie ma powodów, by w to wątpić. Jeśli osłabienie notowań kontraktów na WIG20 zakończy się nad poziomem 1800 pkt, wciąż będziemy zakładać, że właśnie mamy do czynienia z ruchem wtórnym.

Idąc tym tropem, przyjmujemy, że nad wspomnianym wsparciem powinna rozpocząć się kolejna próba podniesienia rynku. Skutkiem takiej próby miałoby być atakowanie przynajmniej poziomu aktualnego szczytu zwyżki w okolicy 2000 pkt, a pewnie i próba dalszego wzrostu do okolicy 2200 pkt. Zatem spadek pod poziom 1850 pkt pozwala na uzyskanie całkiem przyzwoitego układu ryzyko/zysk. Wspomniane ograniczenia są dość ostro nakreślone, co pozwala na zbudowanie wyraźnego zakresu potencjalnych wahań.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama