Reklama

Próba odbicia

Poniedziałkowe notowania na GPW rozpoczęły się od zwyżki cen akcji i jednocześnie kontraktów na WIG20.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Za powód wzrostu powszechnie uznano decyzję agencji Moody's o pozostawieniu ratingu polskiego długu na dotychczasowym poziomie. Przyjęto, że skoro wcześniej były z tego powodu generowane obawy, to ich brak powinien wywołać ulgę, a ta powinna się przełożyć na wzrost cen. Przyjemnie jest „wiedzieć", co rynkiem rusza, choć warto pamiętać, że łatwo tu wpaść w „pułapkę kontroli". Świadomość „wiedzy" daje wrażenie kontroli i skłania do bardziej odważnych ruchów. Tymczasem warto pamiętać, że znamy tylko niewielki skrawek zbioru czynników wpływających na decyzje wielu inwestorów. Czy wzrost cen to efekt ulgi, czy może faktu, że nastroje po prostu były za bardzo pesymistyczne, co sprawiło, że zabrakło już tych, którzy mieliby sprzedawać?

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama