Reklama

Uwaga na dane

Środowe notowania rozpoczęły się od spadku ceny kontraktów, ale później nastroje się poprawiały. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wtorkowa słabość wycen na rynku akcji była poparta zwiększonym obrotem, a wczorajsze dźwiganie się rynku po słabszym początku nie miało już poparcia aktywnością.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Nie jest to czynnik wspierający byki, ale skoro ceny kontraktów nadal trzymają się nad poziomem 1800 pkt, to nie ma powodu, by zmieniać wnioski dotyczące perspektyw rynku.

Dziś w ciągu dnia będzie okazja zapoznać się z najnowszymi danymi o dynamice produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Dane dotyczą kwietnia i mają być z założenia przeciwwagą dla słabych odczytów marcowych. Wtedy tę słabość tłumaczono okresem świątecznym. Kwiecień ma być lepszy, co widać także po prognozach. Oczekuje się, że produkcja przemysłowa wzrosła o 3,5 proc. r./r., a sprzedaż detaliczna o 3,3 proc. r./r. Nie są to wielkości zawrotne, ale też warunki nie pozwalają na wiele więcej. Pytanie, co stałoby się, gdyby te odczyty były jednak niższe. Podtrzymanie wartości z marca byłoby powodem do niepokoju, ale równocześnie uruchomiłoby spekulacje dotyczące możliwości pojawienia się kolejnej obniżki stóp procentowych. Wprawdzie tu czynnikiem hamującym jest niska wartość złotego, jednak aktualny skład Rady Polityki Pieniężnej skłania do wniosku, że w razie problemów nie będzie się ona długo wahała przy podjęciu decyzji o wsparciu monetarnym. Szczególnie że w tej chwili dynamika cen pozwala na takie rozważania.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama