Prezentujemy najpopularniejszy wskaźnik zmienności. Pokazujemy, jak korzystać z niego w praktyce, i sprawdzamy, jak radzą sobie strategie zbudowane na jego podstawie.
Górna część powyższego wykresu przedstawia dzienne notowania indeksu WIG20 od początku 2013 r. Dolna natomiast obrazuje wartości wskaźnika ATR dla 14 sesji. Pionowymi liniami przerywanymi zaznaczyliśmy miejsca, w których zmienność osiągała lokalne maksima. Okazuje się, że każdy z tych punktów zbiegał się z wyznaczaniem przez indeks blue chips lokalnego dołka, po którym dochodziło do silnego odbicia. Potwierdza się więc teoria, że gwałtowny wzrost zmienności do ponadprzeciętnych rozmiarów zwiastuje uformowanie punktu zwrotnego na spadającym rynku. Co istotne, w sierpniu ATR(14) również wyznaczył lokalny szczyt i dotarł do poziomów nienotowanych od początku 2014 r. Wskaźnik zaczął od kilku sesji tracić na wartości, co może być pozytywnym sygnałem dla rodzimego rynku akcji. Zaprezentowane na wykresie sygnały zwiastowały zwyżki WIG20 o wielkości od 180 do 300 pkt. Kierując się tymi liczbami, można oczekiwać, że indeks wzrośnie do 2200 pkt lub nawet do 2300 pkt.
Tydzień temu pisaliśmy o oscylatorze stochastycznym. Przybliżyliśmy jego budowę, metody interpretacji i pokazaliśmy trzy przykładowe strategie inwestycyjne, które można zbudować za jego pomocą. Dziś kontynuujemy nasz cykl artykułów traktujących o wskaźnikach analizy technicznej i bierzemy pod lupę najpopularniejszy miernik zmienności ATR. Pokażemy, jak wiele zastosowań w giełdowej analizie i praktyce inwestycyjnej może mieć ten prosty indykator.
Zakres wahań
Pozostało jeszcze 95% artykułu
Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!
Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.
Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".