O niemal 8 proc. zniżkowały akcje Eurocashu w środowe popołudnie. Oznaczało to podobny spadek od początku roku oraz ponad 12-proc. przecenę w ciągu 12 miesięcy. Kurs ostatnio tak nisko notowany był w 2009 r., a wycena grupy spadła już poniżej 1 mld zł. Środowa reakcja rynku nastąpiła po ogłoszeniu przez grupę strategii na najbliższe dwa lata.

Sklepy pod młotek

Grupa Eurocash zaprezentowała strategię na lata 2026-2027, w której zapowiada ograniczenie zatrudnienia o około 3 tys. osób, w tym prawie 1 tys. pracowników administracyjnych, zamknięcie około 150 sklepów Delikatesy Centrum, a także rozwój franczyzy i prostszą strukturę operacyjną. Zarząd zapowiada m.in. głęboką transformację operacyjną, obejmującą optymalizację logistyki, automatyzację procesów, uporządkowanie portfela placówek pod względem rentowności. Eurocash spodziewa się, że skumulowany wzrost efektywności kosztowej w latach 2026-2027 wyniesie 400 mln zł na poziomie EBIT.

Foto: Parkiet

Spółka dokona jednorazowych odpisów i zawiąże rezerwę restrukturyzacyjną w kwocie 200-300 mln zł. Ambicją zarządu jest utrzymanie silnej pozycji w pierwszej trójce największych sieci detalicznych w Polsce z 10-proc. udziałem w rynku FMCG do końca 2027 r. Centralnym punktem nowej strategii będzie integracja wszystkich należących do grupy stacjonarnych formatów spożywczych (sieć sklepów STĄD). Obecna liczba około 15 tys. placówek ma rosnąć o kolejny 1000 punktów w ciągu najbliższych dwóch lat.

Czytaj więcej

Tąpnięcie Eurocashu po wynikach kwartalnych

 Dane rynkowe są jednoznaczne – sklepy franczyzowe rosną znacznie szybciej niż te niezrzeszone, bo korzystają ze wspólnych zasobów i siły zintegrowanej sieci, dlatego stawiamy właśnie na franczyzę. Jednocześnie widzimy, że era dynamicznego wzrostu dyskontów się kończy. Tak jak w krajach Europy Zachodniej, wraz ze wzrostem dochodów gospodarstw domowych, rośnie znaczenie supermarketów i sklepów lokalnych. To właściwy moment, by jednoczyć polski handel tradycyjny i dać mu siłę, jakiej nigdy dotąd nie miał  –  mówi Paweł Surówka, prezes Grupy Eurocash. – Nasza strategia oznacza większe inwestycje i nowoczesne narzędzia dla franczyzobiorców, które pozwolą im skutecznie konkurować na polskim rynku. Dla Grupy Eurocash to z kolei kluczowe źródło rentownego wzrostu – szacujemy, że na rynku działa co najmniej 15 tys. niezależnych sklepów, które mogą do nas dołączyć. Innymi słowy, jeśli skutecznie pokażemy franczyzobiorcom przewagę wspólnego działania, w dłuższej perspektywie nasza sieć ma potencjał, by się podwoić – dodaje.

Kierunek dobry

Zdaniem analityków BM mBanku kierunek strategiczny firmy wydaje się rozsądny, z planami budowy zintegrowanej platformy franczyzowej pod ujednoliconym szyldem, co stanowi istotną poprawę w porównaniu z obecną, rozdrobnioną architekturą szyldów, która wcześniej wiązała się z niższą lojalnością. „Jednak sukces tej transformacji wymaga od właścicieli sklepów zwiększenia ich lojalności wobec Eurocash. Historycznie Eurocash kładł nacisk na niezależność sklepów partnerskich i silną preferencję dla znanych, lokalnie rozpoznawalnych szyldów. Przejście na pojedynczy szyld »STĄD« może zatem wywołać opór wśród niektórych właścicieli sklepów i niesie ze sobą ryzyko utraty klientów. Strategia obejmuje również zamknięcie 6 z 15 centrów dystrybucyjnych i wycofanie się z relacji z klientami o niskiej marży, aby skupić się na relacjach rentownych. Choć racjonalne z punktu widzenia efektywności kapitałowej, działania te mogą wydłużyć czas realizacji zamówień i osłabić postrzeganą jakość obsługi, potencjalnie zmniejszając satysfakcję wśród kluczowych klientów firmy” – czytamy w komentarzu BM mBanku. Według analityków pozytywnym aspektem jest to, że Eurocash zamierza rozszerzyć działania w mediach detalicznych, które mogą przynieść wzrost marży. „Eurocash zakomunikował ambitny cel zysku operacyjnego przed opodatkowaniem (EBIT) na poziomie 600 mln zł na 2027 r., co znacznie przewyższa oczekiwania rynkowe na poziomie 350 mln zł i nasze założenie na poziomie 312 mln zł, jednak zostało to już wcześniej zakomunikowane rynkowi. Chociaż cięcie kosztów stanowi wiarygodną ścieżkę do poprawy w krótkim okresie, zachowujemy ostrożność co do trwałości wzrostu wykraczającego poza działania kosztowe. W związku z planami zwiększenia nakładów inwestycyjnych na ekspansję i na marketing istnieje ryzyko, że dodatkowe inwestycje nie przełożą się w pełni na wyższe zyski w średnim okresie. Ogólnie rzecz biorąc, postrzegamy plan strategiczny jako kierunkowo pozytywny, szczególnie biorąc pod uwagę zaangażowanie w znaczącą redukcję kosztów i optymalizację zatrudnienia, jednak strategiczne ryzyko w średnim okresie pozostaje niezmienione” – podano.