Tym samym potwierdził wcześniejsze informacje „Parkietu” na ten temat.

[srodtytul]Celem współpraca biznesowa[/srodtytul]

Zgodnie z podpisanym wczoraj aneksem do umowy, podhalańska firma obuwnicza oraz wskazane przez nią podmioty obejmą łącznie 3,2 mln akcji serii G słupskiej spółki (10 proc. w podwyższonym kapitale), po 1,5 zł. Wartość pakietu skierowanego do Wojasa sięga 4,8 mln zł. Wczoraj rynek wyceniał akcje Gino Rossi na 2,74 zł.

Wiesław Wojas, prezes i główny akcjonariusz firmy z Nowego Targu, podkreśla, że sam zamierza także objąć akcje Gino Rossi. – Na razie nie zostały jeszcze określone proporcje – dodaje. Zapewnia, że firma sfinansuje zakup walorów Gino Rossi ze środków własnych.

Wojas przyznaje, że w przyszłości możliwe jest zwiększenie zaangażowania w słupskiej spółce. – Na razie musimy dokładnie ją poznać. Dajemy sobie na to od pół roku do roku – twierdzi. W tym czasie powinna zostać również doprecyzowana strategia rozwoju Gino Rossi. – Od jej kształtu i zakresu naszego uczestnictwa w rozwoju tego przedsiębiorstwa uzależniamy nasze dalsze ruchy kapitałowe – dodaje.

Podkreśla, że jako znaczący akcjonariusz Gino Rossi, Wojas będzie starał się nawiązać ze słupską firmą współpracę operacyjną. Chodzi m.in. o wspólny zakup surowców (obie spółki, poza siecią firmowych salonów, mają też zakłady produkcyjne). Możliwie jest także wykorzystywanie powierzchni handlowej własnych sieci na oferowanie wyrobów dwóch marek.

[srodtytul]Wejście na nowe rynki[/srodtytul]

Poza współpracą z Gino Rossi, Wojas planuje także wejście ze swoją ofertą na nowe rynki. Wiosną przyszłego roku firma zamierza otworzyć pierwszy sklep na Ukrainie. Od wyników jego sprzedaży uzależnia dalszy rozwój. Sklepy będą prowadzone przez partnerów handlowych, na zasadzie franczyzy.

– Rozważamy również uruchomienie placówek na rynku rumuńskim i węgierskim – dodaje Wojas. Do końca tego roku firmowa sieć Wojasa ma liczyć 100 sklepów, z czego 10 na Słowacji, a reszta w naszym kraju (Gino Rossi ma 80 sklepów obuwniczych).