Inwestorzy zadają sobie pytanie, jakie będą dalsze losy PolRestu. W piątek wieczorem spółka podała, że sąd zdecydował o jej upadłości likwidacyjnej.
– Zamierzam odwołać się od decyzji sądu - potwierdził dziś „Parkietowi” Kornel Drozdowski, prezes PolRestu.
Sąd wyznaczył na sędziego komisarza Anetę Stożek, a na syndyka - Łukasza Zagórskiego.
PolRest pojawił się na warszawskim parkiecie trzy lata temu. W ofercie publicznej sprzedał akcje po 20 zł. Zapowiadał rozwój sieci restauracji Rooster i Invito, jednak nie udało mu się zrealizować tych planów. Sytuacja finansowa spółki systematycznie się pogarszała. W końcu firma utraciła płynność. Deutsche Bank i PKO BP wypowiedziały jej umowy kredytowe.
Na koniec września zobowiązania PolRestu przekraczały 26 mln zł, a aktywa sięgały zaledwie 3 mln zł. Zdaniem analityków, prawdopodobieństwo, że akcjonariusze otrzymają zwrot choć części zainwestowanych pieniędzy, jest bliskie zeru.
Jedynym akcjonariuszem, który przekracza w spółce 5-proc. próg, jest Thabino Holdings. Ma ponad 19 proc. udziałów.
O tym, że PolRest ma problemy, „Parkiet” informował jako pierwszy – już w sierpniu 2009 r.
Dziś od rana akcje PolRestu tracą na wartości. Przed godziną 14.00 kosztowały 0,37 zł, po spadku kursu o ponad 21 proc. Właściciela zmieniło już prawie 0,5 mln papierów.