- Pracujemy nad wnioskiem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pracy jest dużo, ale w najbliższym czasie go złożymy. Na pewno stanie się to jeszcze w marcu – powiedział „Parkietowi" Kazimierz Kustra, prezes Seko.
- Spodziewam się, że cała transakcja zostanie sfinalizowana do końca tego roku – dodał.
Podkreślił, że jest dobrej myśli jeśli chodzi o przyszłe wyniki Wilbo.
- Z naszej analizy wynika, że firma Wilbo na koniec tego roku może wyjść na plus. Oczywiście będzie konieczne podjęcie pewnych kroków w celu np. zrezygnowania z nierentownej produkcji – powiedział.
Narastająco po trzech kwartałach 2011 r. Wilbo miało 20 mln zł straty, wobec ponad 11 mln zł na minusie w analogicznym okresie ubiegłego roku.
- Uważam, że połączone firmy Seko i Wilbo mają potencjał, by rocznie generować około 300 mln zł rocznej sprzedaży - powiedział Kustra.
Zaznaczył, że na razie jest za wcześnie, by przesądzać o przenoszeniu produkcji Wilbo do zakładu Seko. – Jeszcze nie wiemy, czy na pewno będziemy to robić – powiedział.
Seko zamierza przejąć kontrolę nad giełdowym konkurentem. Jego majątek ma zostać przeniesiony na Seko, a w zamian za to akcjonariusze Wilbo dostaną akcje nowej emisji Seko. Dariusz Bobiński oraz Waldemar Wilandt (najwięksi akcjonariusze Wilbo) mają łącznie kontrolować prawie 20 proc. kapitału Seko. Z kolei ta firma ma osiągnąć 65,9 proc. udziału w Wilbo.
Prezes Kustra zapowiedział, że w tym półroczu ma się odbyć walne zgromadzenie w sprawie emisji akcji dla akcjonariuszy Wilbo.