Reklama
Rozwiń
Reklama

Kerdos: Kliniewski nie wyklucza rezygnacji

– Wraz z pojawieniem się Romualda Kalycioka w akcjonariacie optyka funduszy się zmieniła. Od dwóch tygodni nie mam od nich żadnego sygnału. W takiej sytuacji jest bardzo prawdopodobne, że nie będą zainteresowane wyłożeniem pieniędzy na dalszy rozwój Kerdosu. Ja, widząc brak zainteresowania funduszy, również nie zamierzam udzielać spółce żadnych pożyczek – mówi „Parkietowi" Kamil Kliniewski, prezes Kerdosu.
Kamil Kliniewski

Kamil Kliniewski

Foto: materiały prasowe

Podkreśla, że ze spokojem przyjmuje zapowiedzi Kalycioka o ewentualnych zmianach w zarządzie Kerdosu. – Nie zamierzam mu przeszkadzać w realizacji jego wizji i jeżeli taka będzie wola akcjonariuszy, zrezygnuję ze stanowiska prezesa – zapewnia. Ma nadzieję, że Kalyciok zdaje sobie sprawę z tego, że spółka jest w bardzo trudnej sytuacji. – Jeżeli za Kalyciokiem nie stoi żaden poważny inwestor, który gotowy byłby dokapitalizować Dayli i Menga, to Kerdos upadnie – komentuje Kliniewski. Przypomina, że do spłacenia są obligacje.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama